„Kroniki Wardstone. Krew Stracharza” – recenzja

Recenzja książki „Kroniki Wardstone. Krew Stracharza”.
Thomas Ward jako siódmy syn siódmego syna ma przed sobą wiele możliwości. Wisi jednak nad nim również przeznaczenie jakim będzie pokonanie Złego.

„Krew Stacharza” to kolejna część przygód Thomasa. Akcja rozgrywa się w Hrabstwie oraz przylegających do niego włościach. Thomas jest nastolatkiem i jest również uczniem Stacharza czyli osoby, która potrafi rozmawiać z Mrokiem, a także jego sługami – małymi bogami, wiedźmami, czarownicami, demonami. Z niektórymi ma relacje wyłącznie niejako służbowe, z innymi potrafi zawrzeć ugodę, a jeszcze innych jak np. demony zawodowo zabija. Tym razem książka zaczyna się od czasu względnego spokoju, kiedy to głowa głównego wroga czyli Złego, została oddzielona od reszty ciała. Dzięki temu jego moc bardzo osłabła, a w Hrabstwie znów zapanował względny spokój. Przebyta wojna zniszczyła niestety kraj. Szkody dotknęły także mistrza Thomasa – Stacharza. Cenna biblioteka uległa spaleniu. Kiedy więc Mistrz dostaje propozycję kupna dzieł o wielkiej wartości, postanawia się pofatygować osobiście. Thomas oczywiście mu towarzyszy. Po drodze jednak ku swej rozpaczy dowiaduje się, że by ostatecznie zwyciężyć Złego musi poświęcić to co dla niego najcenniejsze czyli swoją przyjaciółkę Alice. Z ciężkim sercem wybiera się więc w podróż, która zaprowadzi go nie tylko w nowe miejsce, ale także przyczyni się do konfrontacji z kolejnymi nowymi problemami.

„Kroniki Wardstone” to cykl Josepha Delaneya. Choć nie czytałam poprzednich części bez problemów odnalazłam się w całej fabule. Książka momentami wydaje się mieć dosyć prostą narrację, bo jesteśmy czasem w stanie przewidzieć co się stanie w dalszej kolejności. Mimo to dosyć dobrze się wnika w świat niezwykłych przygód, gdzie magia graniczy ze zwykłą codziennością, a dobro walczy ze złem. Podobało mi się nie tylko zróżnicowanie postaci i charakterów, ale także drobiazgi jak np. bogin chroniący domostwa, który objawia się pod postacią rudego kota. Thomas Ward ma z pewnością przed sobą jeszcze wiele przygód i konfliktów do rozwiązania, z ciekawością będzie można im towarzyszyć.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Jospeh Delaney „Kroniki Wardstone. Krew Stracharza” – Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat