Ci, którzy lubią dobre, choć dość schematycznie poprowadzone kryminały, za to w dobrym stylu, nie będą rozczarowani „Fałszywym wrażeniem” Jeffreya Archera.
Ten brytyjski pisarz, cieszący się niezwykłą popularnością, którego powieści sprzedają się w milionowych nakładach, utrzymuje niezmiennie styl i klasę w swych książkach. Co ciekawsze, jego powieści nie dotyczą tylko wątków sensacyjnych. Archera nie możemy zaklasyfikować wyłącznie jako twórcy kryminałów, gdyż często sięga on po różną tematykę, począwszy od amerykańskich prezydentów i polskich imigrantów, poprzez zdobywców Mount Everest, a skończywszy na kradzieżach dzieł sztuki. Ta rozpiętość uniemożliwia zaszufladkowanie pisarza, a tym samym pozwala mu stale nas zaskakiwać.
W „Fałszywym wrażeniu” zmierzymy się z naszą wiedzą o impresjonistach, których twórczość, stanie się celem pożądania kolekcjonerów. Bryce Fenston, przedstawiciel milionerów, których droga do bogactwa pozostawia pola wyobraźni, oraz budzi ciekawość policji, jest miłośnikiem sztuki. Niestety, nie jest to uczucie wypływające z poczucia estetyki, lecz chęci posiadania. Nie cofnie się on więc przed niczym, by zgromadzić, nie zawsze w uczciwy sposób, dzieła najwybitniejszych malarzy. Gdy w tajemniczy sposób, umierają kolejni prawowici właściciele unikatowych obrazów, śledztwo rozpoczyna FBI.
Pojawiają się także ciekawe, choć przyznać trzeba trochę sztampowo nakreślone postacie. Chciwy i potrafiący balansować na granicy prawa adwokat Leapman, uczciwy, uroczy i nieskazitelny agent Jack Delaney oraz Anna Petrescu, rumuńska znawczyni sztuki malarskiej, a także zaradna i dość przebiegła była pracownica Fenstona. Choć bohaterowie ci nie zaskakują nas, to jednak opowieść o ich przygodach, licznych podróżach od Nowego Jorku, przez Londyn i Bukareszt aż do Tokio, w obronie najwybitniejszego z dzieł van Gogha, a także ucieczkach przed zawodową morderczynią Olgą, czyta się z dużą dozą przyjemności.
W książce wydanej wcześniej pod tytułem „Tajemnica autoportretu”, notabene bardziej intrygującym od obecnego, odnajdziemy także ciekawostkę. Jedna z trzecioplanowych ról kobiecych, odgrywana przez młodą i obiecującą rumuńską malarkę, nazwana została Danutą Sękalską. Nic w tym może dziwnego, choć zdawać by się mogło, że to mało rumuńskie nazwisko, gdyby nie fakt i zadziwiający zbieg okoliczności, że dokładnie tak samo, nazywa się jedna z tłumaczek „Fałszywego wrażenia”. Zagadka warta rozwiązania.
Kryminał Jeffreya Archera to doskonały obraz Ameryki. Kraju, w którym nie brak bogaczy, gotowych na wszystko, uciekinierów niewahających zabić, imigrantów próbujących odnaleźć swoje miejsce w nowej ojczyźnie, oraz praworządnych obywateli. Ta mieszanka charakterologiczna, jak również ciekawa tematyka powieści, decydują o kolejnym sukcesie pisarza.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Jeffrey Archer, „Fałszywe wrażenie”, Rebis, Poznań 2012
Komentarze