I jestem zachwycona: jej niepowtarzalnym klimatem i kobiecą duszą.
Na początku powieści autorki wprowadzą nas do kilku, pozornie niezwiązanych ze sobą historii. Dwie z nich są dominujące.
Nina Borg jest pracującą w Czerwonym Krzyżu pielęgniarką. To kobieta o wielkim sercu, dlatego bez wahania decyduje się wyświadczyć przysługę przyjaciółce Karen. Z depozytu na dworcu wyciąga walizkę w której znajduje 3-letniego chłopca. Sytuacja robi się niezwykle groźna, gdy dostrzega mężczyznę, który chciał z dworca odebrać tą samą walizkę. Nina domyśla się, że chłopiec jest ofiarą przemytu dzieci, policja niewiele mu pomoże i to na niej spoczywa obowiązek pomocy chłopcu w powrocie do domu. Decyzja, którą podejmuje nie jest bezpieczna dla nikogo... Tymczasem matka chłopca trafia do szpitala z wstrząsem mózgu i oskarżeniami o alkoholizm.
Kryminał „Chłopiec w walizce” Lene Kaaberbol i Agnete Friis porusza trudną i niezwykle istotną tematykę: handel dziećmi, nielegalną adopcję, opieszałość służb policyjnych, znieczulicę na krzywdę osób nielegalnie przebywających w kraju, świat dużych pieniędzy. Warto zwrócić też uwagę na aspekt psychologiczny powieści oraz wyczucie i delikatność, z jakimi autorki poruszały się po tak problematycznych zagadnieniach.
Dzięki prostemu językowi książkę czyta się błyskawicznie, a akcja wciąga od pierwszych stron. Brutalność i realizm książki uznaję za jej ogromne zalety. „Chłopiec w walizce” nie jest lekturą przyjemną w treści, nie gwarantuje dobrych snów na dobranoc, ale zachwyca prawdą i kobiecą niezwykłością.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
Lene Kaaberbol, Agnete Friis, „Chłopiec w walizce”, Wydawnictwo Papierowy Księżyc, Słupsk 2012
Komentarze