„Kryminalistka” – recenzja

Recenzja książki „Kryminalistka”.
Czy można nagle zmienić się z cichej myszki w kryminalistkę? Da się, a przykładem kogoś takiego jest główna bohaterka powieści Joanny Jodełki pt. ”Kryminalistka”.

Joanna Jodełka jest z wykształcenia historykiem sztuki, a autorką kryminałów z zamiłowania. Jako pisarka zadebiutowała w 2009 roku powieścią „Polichromia”, za którą rok później zdobyła Nagrodę Wielkiego Kalibru przyznawaną najlepszej polskojęzycznej powieści kryminalnej lub sensacyjnej. Wydana w połowie marca 2015 roku „Kryminalistka” jest już piątką książką autorki.

Biorąc książkę do ręki, przez chwilę zastanawiałam się, ile jest w niej Joanny Jodełki, bo zbieżności z główną bohaterką można odnaleźć całkiem sporo.

Tytułowa „Kryminalistka”, ma bowiem na imię Joanna i jest autorką kryminałów. Jest to taki typ cichej myszki. Tkwi w niezbyt udanym małżeństwie z mężczyzną, który (będąc niestety poczytnym autorem poradników damsko-męskich) na każdym kroku okazuje jej swoją wyższość, ale w zasadzie nie chce, albo nie wie, co z tym właściwie zrobić. Otaczający ją znajomi, w sumie może i są dla niej bliscy, ale ma się od razu wrażenie, że każdy z nich ma jakiś ukryty motyw swojego postępowania.

Pewnego dnia na organizowanym przez męża grillu pada propozycja, aby Joanna, by dopomóc – wymyślonemu przez męża – kryzysowi twórczemu, spędziła trochę czasu z lokalnymi policjantami. Miała dzięki temu lepiej poznać ich pracę, a kto wie, może i znalazłaby natchnienie na kolejny kryminał.

Właściwie przymuszona do tego, Joanna stawia się pewnego dnia na komisariacie i… no właśnie i po prawie całym nudnym dniu, nagle ona, i my czytelnicy, zostajemy wciągnięci w wartką historię sensacyjną. Żeby dać przedsmak tego, co dzieje się dalej powiem tyle: nie jeden romans a dwa, próba gwałtu, spisek i jak to w kryminale bywa pojawią się i trupy.

„Kryminalistkę” czyta się bardzo szybko. Mamy w powieści w zasadzie dwa wątki. Jeden teraźniejszy opisywany krótko, szybko, chaotycznie i retrospekcyjny, opisowy, który z rozdziału na rozdział wyjaśnia nam, co i jak. Im bardziej wchodzi się w akcję, tym jest ciekawiej. Bohaterowie pociągają, intrygują, szczególnie tajemnicza i mroczna jest postać Adalberta. Z kartki na kartkę dowiadujemy się o nich więcej i Ci, którzy początkowo wydawali się dobrzy, już właściwie w połowie książki tacy się nie zdają. A koniec… tu najlepiej nic nie mówić, a samemu przeczytać.

Nowa książka Joanny Jodełki to kawał dobrego, intrygującego kryminału. Cały czas go czytając miałam wrażenie, że nie jest to typowy kryminał i to wrażenie nie zniknęło do jego końca. „Kryminalistka” to prawdziwa sensacyjna bomba, przejechane przystanki, nieodebrane telefony podczas czytania gwarantowane.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Joanna Jodełka, Kryminalistka, Świat Książki, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat