Kryminalne zagadki Nory R.

Recenzja książki „Śmierć cię pokocha”.
„Śmierć cię pokocha” – to już 30. odcinek kryminalnej serii o dzielnej detektyw Eve Dallas i jej ekipie autorstwa Amerykanki Nory Roberts, ukrywającej się pod pseudonimem J. D. Robb.

Podobnie jak w poprzednim tomie, sprawa nabiera priorytetowego charakteru z uwagi na powiązanie ze światkiem policyjnym. Tym razem ofiarą morderstwa pada nie policjantka, lecz nastoletnia córka kapitana policji Jonaha MacMastersa. Cała nowojorska policja zostaje postawiona w stan gotowości, tym bardziej, że w grę wchodzi seryjny morderca, który brutalnie znęca się nad kobietami i wielokrotnie je gwałci przed śmiercią. Szybko okazuje się, że dziewczyna nie została wybrana przypadkowo, a kluczem do rozwiązania zagadki jest sprawa sprzed 20 lat, którą prowadził młody wówczas kapitan MacMasters. Dallas musi szybko rozwikłać zagadkę, by uchronić kolejne potencjalne ofiary przed atakiem psychopaty. Czy jej się uda? Nietrudno zgadnąć...

Norę Roberts alias J. D. Robb trudno nazwać mistrzynią kryminału. Odstaje od specjalistów tego gatunku miary Joe Alexa czy Tomasa Harrisa. Zwłaszcza przy tym ostatnim wypada dość blado. Tworzone przez nią postaci morderców nie wzbudzają aż takiego przerażenia, jak powinny. Autorka nie skupia się specjalnie na podłożu psychologicznym psychopaty, lecz ślizga się niejako po powierzchni problemu. Poznajemy więc mniej lub bardziej składną historię, skąd się ów zwyrodnialec wziął i czemu zabija akurat tę a nie inną osobę, ale pozbawioną całego spektrum socjopsychologicznego i wnikliwej analizy przypadku. Stąd też książki sygnowane przez noczyta się lekko, łatwo i przyjemnie, mimo że opisują zbrodnie. Pisarka znana rzeszom czytelniczek i nielicznych czytelników jako autorka romansów, zdaje się, stosuje podobne credo przy tworzeniu obu tych gatunków literackich  – „bo chodzi o to, żeby było miło”. I w zasadzie jej się to udaje.

„Śmierć cię pokocha” to lektura idealna na nudną, długą podróż. Raczej się przy niej nie zaśnie z nudów, nadmiernie też nie zmęczy, bo brak jej głębi intelektualnej. Sprawnie zarysowana, w miarę ciekawa akcja wciąga. Można zatem książkę przeczytać i nie żałować zmarnowanego czasu.

Jowita Kubiak
(jowita.kubiak@dlalejdis.pl)

J. D. Robb „Śmierć cię pokocha”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat