Coco Chanel była niewątpliwie postacią wielką i na jej temat powstało już kilka książek. Tym razem za przybliżenie nam scen z życia projektantki wzięła się Karen Karbo, amerykańska powieściopisarka, autorka książek o dość szerokim zakresie tematycznym. Publikująca także swoje felietony w magazynach takich jak „Elle”, „Vogue”, „Esquire”, czy też „New York Times”, wiecznie poszukująca oryginalnego żakietu Chanel i niewątpliwie fanka Coco, tym razem postanowiła napisać poradnik, księgę stylu, bazującą na opiniach swojej idolki. Na wstępie należy jednak zaznaczyć, iż tytuł książki jest zdecydowanie mylący. Jeśli, podobnie jak ja, oczekujecie faktycznie pozycji o stylu i zasadach eleganckiego ubioru, możecie być bowiem nieco rozczarowane. Nowa pozycja spod pióra Karbo to zdecydowanie książką o Coco samej w sobie, a także o jej dość pragmatycznym usposobieniu i przede wszystkim – ogromnej żyłce do interesów.
Wraz z kolejnymi kartkami snutej lekko i dowcipnie opowieści, poznajemy projektantkę coraz lepiej i jeśli nie wiedzieliśmy o jej postaci zbyt wiele, nowe informacje mogą być dla nas sporą niespodzianką. Trzeba przyznać, że autorka bardzo dobrze odrobiła „pracę domową” i zapoznała się z wieloma faktami, jak i mitami z życia wielkiej kreatorki mody. Mimo, jak już wspomniałam, nieco mylącego tytułu, absolutnie nie należy po tej książce oczekiwać lekcji stylu. Wskazówek dotyczących biznesu, obycia w towarzystwie, pewności siebie, przekuwania wad na zalety, jak najbardziej, jednak zdecydowanie nie jest to poradnik, jak się ubierać - raczej jak mentalnie stać się kobietą z klasą. Warto tutaj nadmienić, iż oryginalny tytuł książki to „The Gospel According to Coco Chanel: Life Lessons from the World's Most Elegant Woman”, czyli lekcje życia od najbardziej eleganckiej kobiety świata, co zdecydowanie bardziej pasuje do jej treści.
Karen Karbo ciekawie zrównoważyła w swoim tekście prawdy i mity na temat Coco Chanel. Zgrabnie przeplotła wątki z jej życia, z wieloma, często naprawdę nierealistycznymi, ale wciąż żywymi, legendami na jej temat. Całość ma bardzo lekką formę, pod względem literackim i jest lekturą nie wymagającą poświęcenia i zbytniej uwagi. Moim zdaniem z łatwością da się odczuć, iż autorka jest felietonistką i najlepiej czuje się w krótkich formach. Pojedyncze fragmenty, oceniłabym zdecydowanie wyżej niż książkę samą w sobie, jako jedną całość. Bo choć Karen Karbo ma pióro lekkie i jest dowcipna, to niestety „Księga stylu Coco Chanel” została w moim odczuciu nieco nadmiernie i niepotrzebnie rozcieńczona. Pewne wątki zdarzają się przewijać za często i są wyłuszczone zbyt dosłownie. Kilkakrotnie nie mogłam się oprzeć wrażeniu, iż niektóre fragmenty zostały powielane na kolejnych stronach, z zachowaniem jedynie nieco innej formy. Sama wolałabym odjąć z książki kilkanaście lub kilkadziesiąt stron i skupić się na esencji barwnego i interesującego życia Coco.
Mimo tych drobnych wad, książkę czyta się dość szybko, choć nie należy doszukiwać się tutaj ciągłości historii, czy wartkiej akcji. Myślę, że to interesująca pozycja dla kobiet rozwijających swoje kariery. Nietypowe, ale nieprawdopodobnie skuteczne podejście projektantki do biznesu jest bardzo inspirujące i motywujące. Pokazanie Coco od tej realnej, mocno przyziemnej strony z całym poszanowaniem, ale bez zbędnego słodzenia na jej temat, jest zdecydowanym atutem „Księgi Stylu Coco Chanel”. Na wspomnienie zasługują też zdecydowanie ilustracje wykonane przez Chesley McLaren. Są proste i eleganckie, a zarazem zawadiackie, świetnie współgrają ze stylem książki.
„Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą” nie jest książką o modzie. To pozycja zawierająca bardzo cenne wskazówki, dotyczące kariery, ale i życia prywatnego, płynące z życia ikony prostoty i elegancji. To lektura zdecydowanie dla fanek Coco, ale także dla każdej ambitnej kobiety, która chciałaby spojrzeć na biznes z nieco innej perspektywy.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Karen Karbo, „Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą”, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2014
Komentarze