Te przeurocze ilustracje od razu sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy sami znajdowali się w tym świecie. Ilustracje są naprawdę dopracowane, a dbałość o szczegóły urzeka – piękno nocnego nieba, przytulne pomieszczenia czy ciepłe światło wydobywające się spomiędzy drzew. Kolory są świetnie dobrane i idealnie oddają to, co czułam, oglądając film. Dymki czatu są idealnie widoczne i jasno wskazują na osobę wypowiadającą dane zdanie –- bardzo to doceniam, ponieważ spotkałam się już z komiksami, w których odgadnięcie, kto mówi, było ciężkie.
Historia Tiany była dla mnie szczególnie ważna od pierwszego obejrzenia, więc gdy tylko zobaczyłam jej komiksową wersję, przepadłam zupełnie. Cudownie było powrócić do tego świata i przypomnieć sobie o uczuciach, które odczuwałam, oglądając film. Komiks jest krótką formą przekazu, więc musicie przygotować się na to, że nie będzie tu wszystkich scen znanych z wersji filmowej. Najważniejszy wątek i sens został jednak idealnie przedstawiony, a bohaterowie zostali wykreowani rzetelnie i realistycznie.
„Księżniczka i żaba” oraz inne komiksy z tej serii sprawdzą się idealnie jako pierwsza, samodzielna lektura dziecka. Historie, które dzieci znają i kochają w połączeniu z kolorowymi ilustracjami na całe strony, z pewnością zachęcą młodego czytelnika do lektury.
Ten komiks nie tylko opowiada historię o miłości księcia, ale też pokazuje, jak ważna jest wytrwałość w dążeniu do upragnionego celu. Uczy nas, że nie można poświęcać własnego szczęścia i czasu na miłość tylko dla pracy i materialnych rzeczy. Jest to bardzo mądra bajka i zdecydowanie polecam ją młodszym czytelnikom, ale z zastrzeżeniem, że starsi też będą mieć frajdę z czytania.
Maja Michno
Augusto Macchetto, „Księżniczka i żaba”, Story house Egmont, Warszawa, 2026.
Komentarze