Maria Nachtman i Walentyna Stempkowska, to dwie młode dziewczyny, żyjące w różnych regionach Polski. Niezwykle trudny i wstrząsający scenariusz ich życia, wynikał z uwarunkowań historycznych, ale też i przede wszystkim miłości do Polski. Obie nie zważając na niebezpieczeństwo podążyły w ślady swych starszych braci i zostały przyjęte do konspiracji. Jako łączniczki, scalały członków podziemia, umożliwiając im przeprowadzanie działań na rzecz kraju. Obie aresztowane, przeżyły katusze obozów pracy, więzienia, miesięcy bicia i poniżania. Wyszły na wolność, by przekonać się, że w zajętej przez Rosjan Polsce, wolność można mieć tylko w sercu.
„Kto dziś zrozumie naszą postawę?” Takie pytanie mogłoby sobie zadać tysiące osób, które od czasów II wojny światowej, aż po lata 90. walczyły o wolną Polskę. Dziś, zdawać by się mogło, że mało kto pamięta o nich, mało też kto rozumie, dlaczego musieli postąpić tak, a nie inaczej, nawet wbrew logice.
Warto jednak zadać kłam takiemu myśleniu, a dowodem na to jest książka wydana w XXI wieku, przez pięćdziesięcioletniego pisarza Wacława Holewińskiego, a przeczytana z ogromnym zainteresowaniem przez młodą kobietę, która chyli czoła przed bohaterkami „Opowiem ci o wolności”. Ta powieść paradokumentalna, to lekcja historii, tej prawdziwej w wymiarze ludzkim, ale też i nauka wartości, o których często się zapomina w świecie dalekim od bezpośrednich wojen i zagrożeń. Dziś Polska jawi się jako bezpieczna przystań, do której żadni agresorzy nie są w stanie się wedrzeć, a my nie stoimy przed wyborem, jaką rolę mamy odegrać w walce o ojczyznę. Pamięć o zdarzeniach sprzed lat i osobach, które kosztem własnego życia walczyły, by dać szansę na lepsze życie następnym pokoleniom, powinna być pielęgnowana, chociażby poprzez literackie dokonania.
Choć Wacław Holewiński nie znał ani Marii Nachtman ani Walentyny Stempkowskiej, to jednak odnalezione przez niego dokumenty, a także nagrania rozmów z Walą, oraz rozmowy z ojcem Marii, pozwoliły mu w wiarygodny sposób przedstawić losy tych dwóch kobiet. Wstrząsające historie, nie pozwalają łatwo zapomnieć o sobie, bowiem w „Opowiem ci o wolności”, autor odkrywa przed nami cały wachlarz ludzkich uczuć i emocji. Ukazuje nam człowieka w pełnej krasie, z wrodzonym bądź nabytym bestialstwem i nienawiścią do innych, z miłością bezgraniczną do rodziny, ale i do ojczyzny, słabym charakterem, oraz bezinteresowną pomocą. Bohaterów i ich katów.
Dodatkowym atutem powieści Holewińskiego jest obsadzenie w roli głównej dwóch kobiet, walecznych, silnych, których nie złamał żaden system, żaden esesman, ani ubek. Nie mężczyzn, o których rozpisywano się wielokrotnie, ale właśnie kobiet, które w czasach okupacji, były przysłowiową szyją, na której mogły wesprzeć się władze Narodowych Sił Zbrojnych.
Wacław Holewiński napisał powieść przejmującą, niekiedy nawet trudną do czytania ze względu na drastyczne opisy tortur. Być może właśnie jemu, działaczowi opozycyjnemu w PRL-u, internowanemu w stanie wojennym, łatwiej było zrozumieć dawnych bohaterów i przywołać ich tak prawdziwie, na kartach swej książki.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Wacław Holewiński, „Opowiem ci o wolności”, Zysk i S-ka, Poznań 2012
Komentarze