Marta Byczkowska-Nowak zainspirowana historią Janiny Nowak oraz wieloma różnymi wydarzeniami rozgrywającymi się w oświęcimskim obozie pracy, postanowiła napisać powieść o pierwszej kobiecie, której udało się uciec z KL Auschwitz, którą zatytułowała „Którędy na wolność? Historia pierwszej dziewczyny, która uciekła z Auschwitz”.
Główna bohaterka – Janina Nowak – to postać fikcyjna, ale w dużej mierze inspirowana prawdziwą postacią o takim samym nazwisku. To pierwsza kobieta, której udało się uciec z prawdziwego piekła na ziemi, jakim był obóz w Auschwitz. Konsekwencją jej czynu było utworzenie pierwszej kompanii karnej dla kobiet. Targana poczuciem winy Janina musiała dźwigać brzemię swojej decyzji do końca życia. I chociaż z powrotem została wtrącona do obozu, musi ponownie odnaleźć się w tej okrutnej rzeczywistości. Wizję bestialskiego znęcania się nad więźniami odbierają jej nie tylko zdrowie, ale przede wszystkim chęci do życia. Momentami nie ma siły walczyć, ale za sprawą swoich obozowych przyjaciół stara się przetrwać to piekło.
Tym, co mi przeszkadzało w trakcie lektury tej powieści, są powracające co chwilę retrospekcje z czasów młodości bohaterki, przez które wypadałam z rytmu i gubiłam wątek. Czytanie tej historii równolegle na dwóch płaszczyznach nie jest przyjemne, bo kiedy zatraciłam się w opisie obozowych realiów, nagle historia się urywała i zostawałam przeniesiona do czasów sielankowego życia bohaterki.
Nie mogę powiedzieć, że lubię tego typu literaturę, bo zawsze się ją z trudem czyta. Nie mniej jednak, pomimo że to powieść inspirowana pewnymi wydarzeniami, a nie prawdziwe wspomnienia, książkę Marty Byczkowskiej-Nowak czyta się jednym tchem. Autorka przedstawia przerażające realia życia w obozie na podstawie życia Janiny Nowak, relacji byłych więźniów oraz dostępnych źródeł historycznych. Trudno się od niej oderwać, chociaż niektóre opisy przerażają i mrożą krew w żyłach. Przeczytałam wiele książek z gatunku literatury obozowej, ale nadal nie mogę zrozumieć, że to wydarzyło się naprawdę, nadal nie rozumiem, jak człowiek drugiemu człowiekowi mógł zgotować takie piekło. Trudno pojąć skalę okrucieństwa tamtego okresu w historii. To kawał mocnej, wstrząsającej lektury - zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Marta Byczkowska-Nowak, „Którędy na wolność? Historia pierwszej dziewczyny, która uciekła z Auschwitz”, Prószyński i S-ka, 2021
Komentarze