„Kumpelki” to seria, która nie potrzebuje wielkiej fabuły, żeby zapewnić czytelnikowi dobrą zabawę. Trzynasty tom składa się z krótkich, niezależnych historyjek z życia Jess i jej koleżanek. Dziewczyny chodzą do kina, organizują wieczory filmowe, spędzają razem czas, komentują swoje życie uczuciowe i oczywiście nie przepuszczają okazji do wzajemnego żartowania.
Tym razem szczególnie dużo miejsca zajmuje miłość. Jess zaczyna spotykać się z chłopakiem, który jest nieśmiały i zdecydowanie nie należy do najbardziej przebojowych przedstawicieli swojej płci. Dla jej koleżanek staje się to oczywiście świetnym materiałem do żartów. Nie brakuje też typowych dla serii sytuacji związanych z przyjaźnią, szkolnym życiem i drobnymi problemami, które w wieku nastoletnim potrafią urastać do rangi prawdziwej katastrofy.
Najlepiej działa tutaj właśnie humor. Większość historyjek kończy się puentą, a część żartów opiera się na prostych, codziennych sytuacjach, dzięki czemu komiks czyta się bardzo szybko i lekko. Każda postać ma swoją osobowość i często na tym opiera się śmieszność sytuacji.
Dużą zaletą są również ilustracje Philippe’a Fenecha. Ekspresyjne postacie i dobrze uchwycone reakcje bohaterek świetnie współgrają z tekstem. Cazenove po raz kolejny pokazuje, że potrafi stworzyć komiks, który nie potrzebuje skomplikowanej historii, żeby przyciągnąć uwagę.
„Kumpelki. Miłość i inne zmory” to przede wszystkim ciepła, niezobowiązująca lektura o przyjaźni, dorastaniu i pierwszych miłościach. Nie trzeba znać poprzednich tomów, żeby dobrze się przy niej bawić, choć osoby znające serię z pewnością szybciej odnajdą się w relacjach między bohaterkami. To dobry wybór na krótką lekturę – do podróży, na wieczór albo po prostu wtedy, gdy mamy ochotę na coś lekkiego i zabawnego.
I tutaj nie próbowałabym na siłę doszukiwać się „głębszego przesłania”. Ten komiks ma przede wszystkim bawić i to mu się udaje.
Dorota Pustelnik
Christophe Cazenove, Philippe Fenech, „Kumpelki. Miłość i inne zmory. Tom 13”, Wydawnictwo Egmont, 2026.
Komentarze