„Kwiat żelazny” – recenzja

Recenzja książki „Kwiat żelazny”.
Kontynuacja Kronik Czarnej Wiedźmy jest fenomenalna i właśnie ukazała się w Polsce.

Babcia głównej bohaterki, Elloren, była Czarną Wiedźmą – czarownicą o niewyobrażalnej sile. Nastolatka na razie uczy się w szkole magii i wie, że musi stanąć twarzą w twarz z przeznaczeniem. Tylko jakie ono właściwie jest? Czy to na pewno ona odziedziczyła moc po babce?

W drugim tomie wyraźnie czuć, że autorka nie spieszy się z akcją. Oczywiście serwuje czytelnikom emocje i zaskakuje kolejnymi zdarzeniami, ale nie jest to linearna historia, w której pojawia się problem, rozpoczyna akcja, nadchodzi moment kulminacyjny i na tym koniec. O nie! Laurie Forest zmusza czytelnika, by zgłębił historię ludów żyjących w stworzonym przez nią świecie, poznał ich zwyczaje, problemy, panujące nastroje i zrozumiał politykę. Ma to szczególne znaczenie w tej powieści, ponieważ fabuła bardzo mocno zahacza o kwestie związane z rasizmem. Skupianie się na Celtach, Amazkach, Wilkołakach, Selkie, Czarodziejkach czy Fae pozwala spojrzeć na te ludy z innej strony, poczuć sympatię, a może nawet zaprzyjaźnić się z nimi, tak jak zrobiła to Elloren. Jest to niezwykle sprytne zagranie ze strony autorki. Dzięki temu czytelnik rozumie postępowanie i poglądy głównej bohaterki, a dodatkowo jeszcze bardziej angażuje się w całą historię. Drugi tom jest równie obszerny, jak pierwszy, a historia, mimo że nie polega na nagłych zwrotach akcji, nie jest wcale nudna. Jest wciągająca i barwna.

Dokładne opisy, wielowątkowa fabuła oraz perfekcyjnie dopracowany świat, który stworzyła autorka, dają powieść kompletną, od której trudno się oderwać. Jest to w moim odczuciu najlepsza książka z gatunku młodzieżowego fantasy, jaką miałam okazję w ostatnim czasie czytać. Jest to mój ulubiony gatunek, dlatego tak bardzo cieszę się, że ta seria ukazała się w Polsce.

Podczas lektury nie mogłam wyjść z podziwu, jak świadomie została zaplanowana cała fabuła. Na początku można pomyśleć, że jest to historia, jakich wiele: młoda dziewczyna, obdarzona magią idzie do szkoły... A jednak jest coś w tej serii, co ją wyróżnia. Może jest to fakt, że w tej fantastycznej rzeczywistości rozwiązywane są uniwersalne problemy współczesnego świata?

Gdybym mogła, pewnie pisałabym o tej książce bez końca, ale w którymś momencie trzeba postawić kropkę i napisać: sięgajcie po tę serię, zanurzcie się w niej i pokochajcie świat stworzony przez Laurie Forest. Mieszkańcy Erthii potrzebują więcej sojuszników.

Emilia Ogrodzińska
(emilia.ogrodzinska@dlalejdis.pl)

Laurie Forest „Kwiat Żelazny”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat