„Lampiony” – recenzja

Recenzja książki „Lampiony”.
„Wszystko rodzi się z ognia i do niego powraca” – Lampiony Katarzyna Bonda.

Królowa polskiego kryminału Katarzyna Bonda napisała kolejną wspaniałą powieść – „Lampiony”. Jest ona trzecią częścią serii książek z niezapomnianą główną bohaterką Saszą Załuską z serii „Cztery żywioły Saszy Załuskiej”.

Najnowsza pozycja autorki miała swoją premierę 28 września bieżącego roku. Na tą premierę czekali z niecierpliwością fani powieści kryminalnych Bondy.

Po sukcesach tomu pierwszego „Pochłaniacz”, drugiego „Okularnik” trzeci tom „Lampiony” zapewne również okaże się bestsellerem na rynku wydawniczym. Katarzyna Bonda zapowiedziała już, że niedługo do rąk czytelników trafi czwarty tom „Czerwony Pająk”. Książki autorki były kilkakrotnie nagradzane przez publiczność. „Okularnik” dostał nagrodę Bestsellery Empiku w 2015 roku, a „Pochłaniacz” nagrodę publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Kryminałów w tym samym roku.

Ciekawe jaką nagrodę otrzymają „Lampiony”, powieść, od której nie sposób się oderwać. Jest to jedna z tych książek, co do której czytelnik nie chce żeby kiedykolwiek się skończyła. Pragnąłby ją czytać i czytać i marzy o tym, aby seria miała co najmniej dziesięć części.

Akcja książki rozgrywa się w Łodzi. Miasto płonie tak jak obiecała autorka książki mówiąc, że je „podpali”. Tajemniczy człowiek nie pozwala mieszkańcom miasta spokojnie spać, nikt nie wie czy, gdy przestanie być czujny, nie zacznie płonąć jego dom. Nikt nie czuje się bezpieczny, ludzie boją się cienia na ulicy, panikują. To jest zadanie dla Saszy Załuskiej, ona musi rozpracować podpalacza i motywy, które nim kierują. Musi, także sobie dać radę ze smutnymi wydarzeniami z przeszłości, o których trudno jej zapomnieć, uporać się z problemem alkoholowym oraz strachem przed ogniem. W książce mamy do czynienia, także z oszukiwaniem starszych osób poprzez wyłudzanie od nich pieniędzy, na przykład na znanego nam wszystkim policjanta oraz z tak zwanymi „czyścicielami kamienic”. Nie brakuje też wątków dotyczących narkotyków, antysemityzmu, fałszerstw czy terroryzmu. Książka porusza wszystkie problemy, które współcześnie nas gnębią.

Język jakim jest napisana pozycja bez problemu trafia do każdego z nas. Bardzo płynnie przechodzimy przez kolejne historie, które mimo prozy życia, jaka w nich jest zawarta, potrafią być bardzo interesujące i z ciekawym zakończeniem. Nikt jeszcze nie opisał Łodzi tak jak zrobiła to Katarzyna Bonda. Nie poświęcił tyle czasu na poznanie jej klimatu, uliczek i gwary.

Trudno jest polecić książkę Katarzyny Bondy, samo nazwisko autorki to najlepsza promocja dla tytułu. Powiem więc tak, grzech nie przeczytać „Lampionów”.

„Od początku wiedziałam, że będzie to najbardziej awanturnicza, zwariowana, ale i najbardziej polifoniczna opowieść jaką przyszło mi napisać. Potrzebowałam jedynie odpowiedniego miejsca akcji, gdyż nigdy nie wybieram go przypadkowo ani z chwilowej potrzeby, pod wpływem emocji. To zawsze wybór świadomy i na zimno” – Katarzyna Bonda.

Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)

Katarzyna Bonda, Lampiony, Warszawa, MUZA SA Warszawskie Wydawnictwo Literackie, 2016.

Polecane galerie zdjęć

Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat