Sięgając po szóstą część kultowej już serii kryminałów, należy mieć na uwadze pewną zmianę, z którą autorka każe się zmierzyć czytelnikowi. Do tej pory serwując historie rodem z rodzimego, wręcz sielskiego gruntu, Katarzyna Puzyńska nagle dorzuca wiele sensacyjnych wątków, które burzą dotychczasowy obraz wysmakowanych kryminalnych powieści. Nie mniej jednak autorka w dalszym ciągu znakomicie buduje dramaturgię powieści, z każdą chwilą podkręcając tempo akcji.
„Łaskun” rozkręca się tak naprawdę już od pierwszych stron — w domu emerytowanego sędziego policja jest świadkiem makabrycznego wręcz odkrycia. Na miejscu zbrodni policjanci odnajdują rozczłonkowane i ułożone na wzór postaci ciała, prawnika oraz nieznanej kobiety. W trakcie rutynowych czynności śledczy dokonują kolejnego odkrycia, które rzuca cień na postać Daniela Podgórskiego, jednocześnie wskazując go jako podejrzanego o dokonanie zbrodni. Sytuacja policjanta pogarsza się jeszcze bardziej z chwilą, kiedy postanawia on uciec, co z miejsca czyni go głównym podejrzanym, a tym samym traci wsparcie swoich współpracowników, którzy do tej pory wierzyli w jego niewinność.
Katarzyna Puzyńska jest autorką, która z wyczuciem manewruje pomiędzy dramatycznymi scenami, mieszając je z humorem i sporą dawką, dobrej i pełnej emocji, akcją. Bez wątpienia ta ponad ośmiusetstronicowa powieść zaskakuje zarówno fabułą, jak i doskonałą analizą psychologiczną bohaterów.
Miłośników sagi o policjantach z Lipowa raczej nie trzeba długo namawiać do tego, aby sięgnęli po najnowszą powieść Puzyńskiej, szczególnie, że książka osiągnęła status bestsellera jeszcze przed oficjalną premierą! Świadczy to tylko o tym, jak dobrą pisarką jest autorka tytułowego „Łaskuna” i wszystko przemawia za tym, że kolejne części będą jeszcze lepsze.
Monika Chrzanowska
(monika.chrzanowska@dlalejdis.pl)
Katarzyna Puzyńska, „Łaskun”, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2016
Komentarze