„Latawce” - recenzja

Recenzja książki „Latawce”.
Uwielbiam, gdy okazuje się, że czytana powieść wydarzyła się naprawdę. To tak jakby bohaterowie zaprosili mnie do swojego świata i częstując herbatą, opowiadali w spokojnym rytmie swoją historię.

“Latawce” idealnie do tego porównania pasują. Tytułowe latawce są metaforą pokazującą jak trudne potrafią być relacje i my sami.

“Latawce” nie są lekturą, obok której można przejść obojętnie. Przeczytać, odłożyć na półkę i po paru tygodniach zapomnieć. Zachwycająca jest budowa samej opowieści - składa się z dialogów, a właściwie z krótkich rozmów pomiędzy poszczególnymi bohaterami, z których wyłaniają się prawdziwe postacie. Osoby, które czują, boją się i nie wiedzą w jaki sposób budować relacje z najbliższymi.

Towarzyszymy głównemu bohaterowi, Grzesiowi od momentu, w którym jego ojciec porzuca jego i matkę. Żyją oni razem, a jednak osobno i nie potrafią znaleźć nici porozumienia. Te krótkie dialogi pokazują jak bardzo są zagubieni sami ze sobą i jak bardzo obawiają się konfrontacji ze swymi uczuciami. Idealnym dla nich wyjściem wydaje się ucieczka. Każde z nich robi to na swój sposób - Grzegorz się buntuje i wścieka, a jego matka staje się coraz bardziej uległa i łatwowierna. Wpadają w mechanizm, który znają od tylu lat, który wydaje się im bezpieczny i uczciwy wobec nich samych. Pytanie, ile lat można tkwić w samodzielnie stworzonej sobie pułapce. Czy zgodnie z powiedzeniem, z każdej trudnej sytuacji jest wyjście? Czy dla Grzegorza i jego najbliższych nie jest za późno, by znaleźć wspólny język i spróbować zrozumieć uczucia drugiej osoby?

Agnieszka Lis stworzyła niebanalne dzieło, które pod fasadą krótkich wymian zdań ukrywa swoje wnętrze obok którego ciężko przejść obojętnie. Język użyty w “Latawcach” porównałabym do warsztatu reporterskiego polskiej mistrzyni gatunku, Hanny Krall. W tych krótkich rozmowach ukazane jest wszystko, prócz tego najważniejszego do czego musimy dojść my sami, czytelnicy - uczuć.

Aleksandra Łozicka
(aleksandra.lozicka@dlalejdis.pl)

Agnieszka Lis, „Latawce”, Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat