„Lato drugiej szansy” – recenzja

Recenzja książki „Lato drugiej szansy”.
„Lato drugiej szansy” to książka, przy której z pewnością będziecie płakać. Warto więc mieć pod ręką dużą paczkę chusteczek. A najlepiej kilka.

„Byłam zmęczona uciekaniem od tego, zmęczona niemówieniem o tym, zmęczona udawaniem, że wszystko jest w porządku, chociaż nigdy w moim życiu nie było bardziej nie w porządku.” - Taylor Edwards ma 17 lat i na pewno przynajmniej jeden wielki talent. Do uciekania, do unikania niezręcznych sytuacji i krępujących rozmów. Ilekroć w oddali zamajaczy widmo nadchodzących problemów Taylor pakuje manatki i ucieka gdzie pieprz rośnie.

Tym razem jednak sprawy mają się zupełnie inaczej. Wymuszona chorobą ojca rodzinna wycieczka do domku nad jeziorem zmusi dziewczynę do zmierzenia się z własną przeszłością i naprawienia popełnionych niegdyś błędów. Taylor będzie musiała stawić czoła kłopotom i uporać się z trudną sytuacją w jakiej się znalazła. Kiedyś dotkliwie zraniła dwójkę bardzo ważnych dla niej ludzi. Po czym, wyjechała bez słowa. Teraz, wraz z powrotem do domku nad jeziorem, demony przeszłości i widma bolesnej przyszłości zaczęły dawać o sobie znać intensywniej niż kiedykolwiek. Taylor nie może już ratować się ucieczką. Tym razem będzie musiała stawić im czoło.

Morgan Matson stworzyła bardzo piękną i mądrą powieść nie tylko dla nastolatków. Książka napisana jest realistycznie i z dużą dbałością o szczegóły. Autorka podejmuje tematy trudne, niezwykle emocjonalne i bliskie nam wszystkim. Każe nam się zmierzyć z dramatem utraty bliskiej osoby, a jednocześnie pokazuje jak trudno naprawić dawne błędy  i jak ważne jest, by żyć w zgodzie ze sobą i własną przeszłością.

„Lato drugiej szansy” to bardzo zajmująca lektura o dorastaniu, o odkrywaniu sensu życia, o pierwszej stracie i pierwszej miłości. Wakacyjne ciepło, rodzinna bliskość i letnia sielanka przeplatają się tu z odrzuceniem, widmem utraty bliskiej osoby i nadchodzących bolesnych chwil. Mottem powieści są słowa „Love is watching someone die”. Obserwowanie tego powolnego odchodzenia ukochanej osoby jest dla Taylor niezwykle trudne. Przez jakiś czas próbuje nie dopuścić do siebie myśli o rozstaniu, jednak w końcu musi pogodzić się z tragicznymi faktami i nieubłaganym upływem czasu. Te ostatnie wspólne wakacje są jednocześnie przekleństwem i darem od losu.

Lektura „Lata drugiej szansy” sprawia, że zaczynamy doceniać urok pojedynczych chwil. Na co dzień są one tak ulotne, że nie dostrzegamy ich wagi, Taylor zaczyna gorączkowo łapać te wspólne chwile, dołączając je do swojej kolekcji wspomnień. Czytelnik miejscami czuje się wręcz nieswojo przyglądając się bardzo intymnym refleksjom. Powieść Morgan Matson nie jest lekką, łatwą i przyjemną lektura. Jest jak kwiecień – przeplata chwile szczęścia i goryczy. To intensywna i wzruszająca opowieść o miłości, przyjaźni, dorastaniu, przemijaniu i godzeniu się z utratą najbliższych.

Beata Żelazek
(beata.zelazek@dlalejdis.pl)

Morgan Matson, „Lato drugiej szansy”, Warszawa, Wydawnictwo Jaguar, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat