„Lead” to trzecia część serii Stage Dive autorstwa Kylie Scott. W porównaniu do dwóch poprzednich, zaskakuje bardziej i trzyma czytelnika w niepewności do ostatniej strony.
Jimmy Ferris – wokalista i frontman zespołu – ma za sobą ciężkie chwile. Niedawno przeszedł odwyk, a obecnie uczęszcza na spotkania AA i wizyty u terapeuty, jednak przyjaciele uważają, że to za mało. Postanawiają znaleźć odpowiedzialną osobę, która będzie pilnować Jimmy'ego, by nie wrócił do nałogów. Niespodziewanie na ich drodze pojawia się Lena Morrissey, piękna i zabawna brunetka z ciętym językiem. Mimo oporów Jimmy'ego, dziewczyna zostaje zatrudniona jako jego osobista asystentka, podążająca za nim krok w krok.
Relacja Jimmy'ego z Leną nie układa się pomyślnie. Oboje są uparci i zdeterminowani, wymieniają krytyczne uwagi na swój temat i przekomarzają się niemal cały czas. Ale jak rzecze znane powiedzenie „kto się czubi, ten się lubi”. Pewne zdarzenie zbliża ich do siebie bardziej. Lena odkrywa, że Jimmy wzbudza w niej emocje, o których istnieniu on sam nie miał pojęcia.
„Lead”, w przeciwieństwie do poprzednich części, nie kipi erotyzmem od pierwszych stron. Kylie Scott buduje napięcie poprzez nawarstwiające się problemy pary zakochanych i nieoczekiwane sytuacje, które uświadamiają im, jak mocna łączy ich więź.
Bardzo spodobali mi się bohaterowie tak różni od Evelyn i Davida oraz Annie i Mala. Jimmy to twardziel, wiecznie niezadowolony i skryty w sobie, który nie okazuje uczuć nawet najbliższym. Mimo że członkowie zespołu są dla niego jak rodzina, nie jest w stanie odkryć przed nimi swoich najskrytszych sekretów. Powierza je zatem swojej asystentce, która z dnia na dzień staje mu się coraz bliższa. Lena na pierwszy rzut oka to twarda i wyrachowana, zdeterminowana realistka z chłodną głową. Ma jednak wiele słabości, a swoje uczucia i problemy rodzinne chowa głęboko w sobie, starając się zapomnieć o ich istnieniu. To ona jednak odkrywa w Jimmym jego wrażliwą i słabą stronę, to ona porusza jego serce, które zdawało się być niezdolne do miłości.
Seria Stage Dive to mieszanka romansu z humorem, erotyzmu i miłości, która rozdziera serce. Bawi, wzrusza, ale też uczy, na czym polega prawdziwa miłość. Jestem totalną fanką tej serii, a Kylie Scott w każdej kolejnej części opisuje życie gwiazd rocka z perspektywy innego członka zespołu. „Lead”, czyli historia Jimmy'ego, wciąga i zaskakuje bardziej niż poprzednie. Nie mogę doczekać się kolejnej części.
Świetnie skomponowani bohaterowie, problemy rodzinne i magia uczuć – to właśnie świat Stage Dive! Dołącz do grona ich fanów :)
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
„Lead”, Kylie Scott, Wydawnictwo HELION, Gliwice, 2018 r.
Komentarze