„Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” - recenzja

Recenzja książki „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena”.
Kiedy otrzymujesz w spadku sklep z magicznymi przedmiotami i śmiesznego mopsa, a wszystko to zapisuje Ci dziwaczny sąsiad - wiedz, że to dopiero początek przedziwnych wydarzeń.

Osobliwy spadek przypadł w udziale młodemu konsultantowi Lennartowi Malmkvistowi tuż po rozpoczęciu się prawdziwej karuzeli pecha: młodzieniec został właśnie zwolniony z pracy tuż po tym, jak stracił na jakiś czas głos, a w dodatku zaczyna prześladować go tajemniczy mężczyzna w czerwonym fraku... nie tylko na jawie, ale także we śnie. Jakby tego wszystkiego było mało, mops odziedziczony równie niespodziewanie, zaczyna mówić, wieszcząc w dodatku niesamowite rzeczy nieszczęsnemu konsultantowi, który miałby być jakoby wybrańcem z magicznym dziedzictwem.

Jak widać z powyższego streszczenia, książka Simona nie jest czymś, co można traktować na sto procent poważnie. Jednak autorowi udało się połączyć w spójną całość komediową, niemalże groteskową formę z nastrojem grozy i niepokoju. Trudno sobie wyobrazić, że można bać się w trakcie lektury o gadającym mopsie, jednak wykreowana przez niemieckiego pisarza atmosfera jest momentami naprawdę mroczna, a przez to niepokojąca. Dominuje jednak surrealistyczny nastrój z przewagą humorystycznych scen, które czyta się doskonale.

Koniecznie trzeba wspomnieć o bohaterze, jakim jest gadający mops: te cięte riposty, zjadliwe uwagi i sarkazm aż wylewający się z tego czworonoga, czynią z mopsa równorzędnego partnera dla postaci znerwicowanego konsultanta. Oczywiście, o ile ktoś zaakceptuje taki pomysł na antagonistę kryminału z elementami fantastyki. Autor wprowadza również ciekawe bohaterki, które są silnymi i ciekawymi postaciami, doskonale uzupełniającymi się z męską częścią protagonistów.

Trudno odmówić „Lennartowi Malmkvistowi….” Specyficznego uroku i dużej dawki oryginalności, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale całość broni się nie tylko specyficznym poczuciem humoru, lecz także wiarygodnie wykreowanym światem, żywą akcją i wciągającą tajemnicą, którą chcemy odkryć razem z naszym bohaterem. Pozostaje tylko czekać na kolejny tom przygód niecodziennego tandemu.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Lars Simon, „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena”, Initium, Warszawa, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat