„Lepiej! 21 strategii, by osiągnąć szczęście” – recenzja

Recenzja książki „Lepiej! 21 strategii, by osiągnąć szczęście”.
Chciałabym, aby tytuł tej książki zakończył się po pierwszym wyrazie. „Lepiej!”, owiane nutką tajemnicy ma większy przekaz, niż dalsza jego część.

Na każdym kroku ktoś chce nauczyć nas szczęścia. Przekazują nam przeróżne recepty na życie i chcą poprawić jego standard. Siła nawyków, o której pisze autorka jest siłą naprawdę ogromną. Po przeczytaniu lektury zaczynam zdawać sobie sprawę, że właśnie z tego zbudowane jest moje życie. Nawyk narzekania lub cieszenia się z życia. Nawyk jedzenia śniadania, lub nawyk picia kawy. To wielka moc, która kształtuje nasze życie. Faktycznie, dokonując korekty nawet małych rzeczy, jesteśmy w stanie zdziałać cuda. Bardzo podoba mi się fragment książki, w którym mogę zadać pytania sobie, aby się bliżej poznać. Nigdy nie spotkałam się jeszcze z czymś takim. Moje zdziwienie było duże, kiedy zastanowiłam się nad odpowiedziami. Przykładowe pytania to „wolę kończyć czy zaczynać?” lub „wolę to, co znajome czy nowe?”. Dzięki takim pytaniom łatwiej poznać siebie, a co za tym idzie – łatwiej wprowadzić zmiany. Autorka podaje przykłady osób z jej otoczenia, które mają różne usposobienie. Poznanie siebie od strony nawyków jest bardzo ważne, bo sens ma wszystko to, co udaje nam się monitorować. Książka nie jest typowym poradnikiem. Posiada niewiele jego cech. Mam wrażenie, że są to luźno spisane przemyślenia autorki. Wszystko ma lekki charakter, a treść naprawdę jest przekonywująca. Kilka drobnych zmian w naszej codzienności może przyczynić się do poprawy, jakości naszego życia. Jednak „osiągnięcie szczęścia” to chyba odrobinę za dużo. Szczęście nie powinno być traktowane, jako coś nabytego. Ze strategiami też mam problem, ponieważ w książce panuje lekki chaos. Nie wiem, gdzie zaczynają się te strategie, gdzie kończą. Nie wiem, która z nich jest dobra dla mnie. Z drugiej jednak strony ten „luz” treści, o którym wspomniałam jest przyjemny w odbiorze. W mojej opinii warto przeczytać książkę Gretchen Rubin, ponieważ naprawdę wiele możemy się z niej dowiedzieć. Nie osiągniemy szczęścia od razu, nic nie wydarzy się bez naszego wkładu. Oczekiwanie cudów może być w tej sytuacji zgubne. Na pewno nie jest to lektura, którą zabierzemy do autobusu, na uczelnie i do pracy. Jest przyjemna, ale niewciągająca. Idealna do zmęczenia oczu przed snem i przypomnienia sobie, że to nawyki kształtują nasze życie. Poranne bieganie czy codzienny spacer dla poprawy zdrowia jest nawykiem. Zdejmuje on z nas brzemię przymusu robienia czegoś. Po prostu jest powtarzalną czynnością, do której istnienia się przyzwyczailiśmy. Warto przyzwyczajać się do dobrych rzeczy i warto zarażać tym innych. Gretchen Rubin stara się naprawdę usilnie. To nie jest gotowa recepta dla każdego. Książka skłania nas do przemyśleń, co mi się bardzo podoba. Często podczas czytania robiłam przerwy i zastanawiałam się czy to do mnie pasuje. Czy faktycznie taka jest moja natura i czy to sposób na mnie. A poznanie siebie powinno być wpisane w istotę każdej książki.

Pozycja ciekawa, ale nie przełomowa. Na pewno innowacyjna, jeżeli chodzi o podejście do osiągania szczęścia. Ukazuje nawykową prostotę życia. Przymusowe chodzenie na siłownię czy na jogę nie ma już sensu. Zrobienie z przymusu nawyku, zdaje się być receptą na radość czerpaną każdego dnia. Wykonywanie zaplanowanych czynności daję nam satysfakcję i chęć do dalszego działania. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej książki będzie tylko LEPIEJ!

Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)

Gretchen Rubin, „Lepiej! 21 strategii by osiągnąć szczęście”, Znak, Kraków 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat