„Lilavati” - recenzja

Recenzja książki „Lilavati”.
„Lilavati” to książka, która ma już blisko 100 lat, ale nadal uczy poprzez zabawę. Czy sprawdzi się jednak wśród młodych czytelników przyzwyczajonych do ekranu komputera?

Matematyka jest królową nauk, która nie od dziś przyprawia młodzież o spory ból głowy. Książka „Lilavati” stanowi zbiór różnorodnych zagadek matematycznych i logicznych, które sprawiają, że matematyka staje się bardziej przystępna dla przeciętnego człowieka. Oczywiście nie od razu uda nam się rozwiązać każde zadanie, ale po zapoznaniu się z rozwiązaniem wszystko staje się jasne, a schemat działania pozostaje nam w głowie na dłużej. Próba nauki poprzez zabawę zawsze powinna być doceniana, dlatego brawa dla Szczepana Jeleńskiego za stworzenie nietypowego, ale jakże fascynującego zbioru ciekawostek i zadań matematycznych.

Książka podzielona została na siedem rozdziałów, które dotykają różnych problemów matematycznych. Znajdziemy tu anegdoty matematyczne, figury magiczne, a także gry i zabawy, a nawet sztuczki magiczne takie jak odgadywanie daty urodzenia, czy daty spotkania. „Lilavati” pokazuje nam potęgę matematyki i unaocznia jak wiele zastosowań ma ona w codziennym życiu.

Dla mojego pokolenia „Lilavati” w pewnym momencie życia była pozycją obowiązkową. Współczesne dzieciaki niestety zbyt szybko się nudzą, a żmudne dochodzenie do rozwiązania nie stanowi dla nich rozrywki. Szkoda, bo książka Jeleńskiego to naprawdę bardzo ciekawa pozycja dydaktyczna, która powinna być obecna w każdym domu. Nie da się przeczytać tej książki w jeden dzień, ba, nawet tydzień nie jest tu wystarczający. „Lilavati” to zestaw łamigłówek do powolnego smakowania i delektowania się. Myślę, że książka Jeleńskiego świetnie sprawdziłaby się również na dodatkowych zajęciach z matematyki, więc nauczyciele powinni zerknąć na tę pozycję przychylnym okiem i wykorzystywać jej fragmenty podczas kółek matematycznych.

To nie jest zdecydowanie lektura łatwa, lekka i przyjemna, ale dająca czytelnikowi satysfakcję i stymulująca mózg. W dobie, gdy wszystkie rozwiązania mamy podane na tacy, gdy znalezienie pożądanej informacji wymaga jedynie kilku kliknięć, „Lilavati” lśni jak diament na tle tandety. Piękne wydanie ma tu również spore znaczenie. Książka nadaje się do podczytywania przez cały rok, nie tylko przez matematycznych entuzjastów.

Zawsze warto wspierać popularyzację nauki, a „Lilavati” bez wątpienia robi to fantastycznie. Dzięki książce Szczepana Jeleńskiego odkrywamy, że matematyka potrafi być skomplikowana i prosta jednocześnie. Ot, taki cud.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Szczepan Jeleński, „Lilavati”, Poznań, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2024



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat