„Lili, mała czarodziejka. Zaklęcie deszczu” - recenzja

Recenzja książki „Lili, mała czarodziejka. Zaklęcie deszczu”.
Drugi tom serii: „Lili, mała czarodziejka. Zaklęcie deszczu” autorstwa Alicii Teba otwiera przed czytelnikiem drzwi do świata, w którym krople deszczu brzmią jak szeptane sekrety, a magia nie jest błyskiem fajerwerków, lecz cichym pulsem odwagi w dziecięcym sercu.

To opowieść, która rozwija się jak chmura na letnim niebie, najpierw lekka i puszysta, by po chwili zgęstnieć od emocji i spaść na nas ciepłym, oczyszczającym deszczem wzruszeń. Lili powraca jako bohaterka dojrzalsza, choć wciąż krucha niczym porcelanowa filiżanka, w której bulgocze eliksir niepewności. Jej zmagania z tytułowym zaklęciem są jak wędrówka przez las o zmierzchu. Każdy krok niesie dreszcz, każda decyzja jest jak zapalona zapałka w ciemności. Autorka z niezwykłą czułością prowadzi młodego czytelnika przez meandry odpowiedzialności, pokazując, że prawdziwa magia nie polega na rzucaniu czarów, lecz na umiejętności słuchania własnego sumienia.

Przygoda Lili zaczyna się, gdy babcia wyjeżdża na zlot czarownic, a czarodziejka zostaje sama w domu. Podczas spaceru po lesie odkrywa, że zwierzątka zachowują się dziwnie. Bolą je brzuszki i brakuje im energii. Dzięki nowo poznanym recepturom dziewczynka szybko przygotowuje eliksir, który przynosi ulgę chorym mieszkańcom lasu. Wkrótce okazuje się, że przyczyną problemów był piknik urządzony przez ludzi, którzy zostawili po sobie śmieci i resztki jedzenia niebezpiecznego dla zwierząt.

To jednak nie koniec kłopotów. Następnego dnia w lesie wybucha pożar, bo ktoś rozpalił ognisko i pozostawił je bez nadzoru. Lili, wykazując się odwagą i sprytem, ratuje zwierzęta, a dzięki tytułowemu Zaklęciu Deszczu pomaga opanować zagrożenie.

Narracja płynie wartko niczym strumień po wiosennej odwilży. Dialogi są naturalne, skrzą się humorem jak promienie słońca odbite w kałużach. Jednocześnie pod powierzchnią tej lekkości pulsuje temat lęku przed porażką i potrzeby akceptacji. Lili uczy się, że błąd nie jest końcem świata, ale ziarnem, z którego może wyrosnąć siła. Czytelnik - niezależnie od wieku -  odnajdzie w jej rozterkach własne obawy schowane głęboko jak list w szufladzie biurka.

Ogromnym atutem tomu jest atmosfera. Przyroda nie jest tu tłem, lecz współbohaterem. Deszcz bywa kapryśny jak rozgniewane dziecko, ale potrafi też ukoić jak kołysanka śpiewana przed snem. Dzięki temu świat przedstawiony staje się bliski i namacalny, jakby można go było dotknąć opuszkami palców.

Relacje między postaciami przypominają misternie tkany gobelin. Każda nić: przyjaźń, zazdrość, wsparcie ma swoje miejsce i znaczenie. Szczególnie poruszające są chwile zwątpienia Lili, kiedy jej serce bije jak przestraszony ptak w klatce. W tych momentach książka przemawia najgłośniej, bo mówi o czymś uniwersalnym: o potrzebie wiary w siebie, nawet gdy niebo zasnuwają czarne chmury.

Styl autorki jest prosty, lecz melodyjny. Zdania układają się w rytm przypominający spokojny stukot kropel o parapet. To proza, która nie przytłacza, lecz otula, jak miękki koc w chłodny wieczór. Jednocześnie potrafi zaskoczyć nagłym błyskiem napięcia, który sprawia, że czytelnik przewraca kolejne strony z bijącym sercem.

„Zaklęcie deszczu” to nie tylko kontynuacja przygód małej czarodziejki, lecz także opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności i sile wspólnoty. To książka, która niczym deszcz obmywa z kurzu codzienności i pozwala na chwilę zanurzyć się w świecie, gdzie każda kropla ma znaczenie. Z pełnym przekonaniem rekomenduję ten tom młodym czytelnikom oraz dorosłym, którzy chcą przypomnieć sobie smak dziecięcej wiary w cuda.

Joanna Sieg-Ulanowicz

Alicia Teba, „Lili, mała czarodziejka. Zaklęcie deszczu”, Wydawnictwo Wilga, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat