„Lilith. Tom 1 Dziedzictwo” – recenzja

Recenzja książki „Lilith. Tom 1 Dziedzictwo”.
Tajemnicza, romantyczna – idealna dla pragnącej miłosnej przygody nastolatki.

Sięgnęłam po tę książkę w poszukiwaniu wrażeń i ekscesów, które towarzyszyły mi przy czytaniu podobnych dzieł literackich, kiedy byłam gimnazjalistką. Miło wspominam tamte czasy i te wypieki na twarzy, wywoływane opisem pocałunku. Niestety, tym razem pąs na mej twarzy nie zagościł. Za to często gościły na niej uniesione w zdziwieniu brwi. Kompletnie nie spodziewałam się „armii sterczących fiutków”  17-letnich chłopców! Książka, ponoć o tematyce fantastycznej, w głównej mierze skupiała się na fizjologii i etapach zakochania u 3 najistotniejszych postaci. Lepszej percepcji tej książki służyłoby wyłączenie niesmacznego erotyzmu będącego bliżej fizjologii aniżeli zmysłowości.

Najważniejszym aspektem książki jest to, że główna bohaterka – Sha jest dziewczyną o tajemniczym pochodzeniu, posiadającą nadludzką intuicję oraz nieludzkie, przerażające, ale zarazem piękne oczy. Ponadto z wyczuciem rajdowca jeździ samochodem, zna sztuki walki, a blask jej urody przyćmiewa wszystko. Jednak główna fabuła toczy się wokół uczuć Sha do dwóch chłopaków: Daniela i Chrisa, a nie skupia się na wątku science-fiction.

Co do fabuły: nie jest nowatorska, a raczej typowa dla tego typu powieści. 16-letnia piękność, Sha, co dwa lata zmienia miejsce zamieszkania ze względu na pracę ojca. Ma tylko jego, jej matka zaginęła, gdy Sha miała 2 latka. Na temat pracy swego taty nie wie nic. Jest to owiane tajemnicą, o której ma się dowiedzieć wtedy, gdy „nadejdzie odpowiedni czas”. Po dwóch latach spędzonych w Islandii, niebotycznie bogata córka wraz z ojcem wprowadzają się do najdroższej posiadłości w Cannes. Nowa szkoła, nowi znajomi i… sny pełne węży oraz imię ukryte w czeluściach psychiki Sha. Lilith, o tym imieniu śni każdej nocy. Okazuje się, że owa Lilith jest demonem, żoną diabła, zabijającą niewinne dzieci. Twarz lwa, łapy ptaka, owita wężami. Co łączy ją z Sha? Skąd biorą się te sny?

Co ciekawe, narratorem w tej książce nie jest tylko Sha. Co rozdział następuje zamiana ról i to samo wydarzenie opisywane jest z perspektywy raz Daniela, a to raz Chrisa. Niestety, wszystko pisane jest tym samym językiem, co nie wpływa korzystnie na indywidualizm postaci. Możemy jedynie pogłębić naszą wiedzę na temat endorfin i miłości naszych zakochanych nastolatków. To idealna książka właśnie dla tej grupy wiekowej. Książce brakuje czegoś mięsistego i porywającego, dojrzałego. Mimo to jestem pewna, że „Lilith” przypadnie do gustu wszystkim poszukującym romantycznej miłości nastolatkom i życzę im  miłej lektury!

Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)

Jo.E.Rach., „Lilith. Tom 1 Dziedzictwo”, Novae Res, Gdynia 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat