„Lion. Droga do domu” - recenzja

Recenzja książki „Lion. Droga do domu”.
Poruszająca historia zagubienia na przedmieściach Kalkuty i próba odnalezienia, po 25 latach prawdziwego domu i ojczyzny.

W wyniku niefortunnych wydarzeń mały Saroo zostaje porzucony przez brata na dworcu kolejowym. Próbując go odnaleźć błądzi po okolicy, aż w końcu wsiada do pierwszego pociągu myśląc, że zabierze go do domu. Niestety wyczerpany zasypia i budzi się dopiero w obcej i przerażającej Kalkucie.

Próbując przetrwać staje się mieszkańcem ulicy, gdzie musi codziennie walczyć o życie. Pięcioletni wówczas Saroo nie pamięta jak wrócić do domu, nie wie jak nazywa się miasto, z którego pochodzi. Powoli zaczyna myśleć tylko o teraźniejszości i akceptuje myśl, że być może nigdy nie wróci do domu. W końcu, dzięki wielkiemu szczęściu, trafia do ośrodka, a później zostaje adoptowany i wyjeżdża do dalekiej Australii.

Saroo Brierley opowiada swoją historię z perspektywy dwudziestu pięciu lat od zagubienia. Mimo, że posiada dość uporządkowane życie, pragnie odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę. Niestety nie pamięta wiele, a upływający czas z pewnością nie pomaga w przypomnieniu szczegółów. Wykorzystuje dostępną technologię, a wolny czas przeznacza na poszukiwania i studiowanie map zamieszczonych w internecie. Jest to prosta i szczera opowieść o utraconej tożsamości i potrzebie zdefiniowania własnej przeszłości. „Lion. Droga do domu” zawiera wiele szczegółów, domniemywań i zdjęć, a wszystko opiera się na definicji podróży. Do wyobraźni przemawia najbardziej fakt, że ta historia wydarzyła się naprawdę. W zadziwiający sposób przypomina powieść „Slumdog. Milioner z ulicy”. Historia prosta, nieco przewidywalna. „Lion. Droga do domu” przedstawia nie tylko fantastyczny materiał na film, ale także potwierdzenie, jak ważne są przypadki w naszym życiu. Mały Saroo, a później dorosły Saroo Brierley, staje przed koniecznością określenia czy jest jeszcze Hindusem czy nadal Australijczykiem. Może wraz z poznaniem przeszłości odkrywa, że w życiu nie zawsze trzeba dokonywać wyborów.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Saroo Brierley, Lion. Droga do domu, 2016, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat