„Lokatorka Wildfell Hall” – recenzja

Recenzja książki „Lokatorka Wildfell Hall”.
Piękna i emocjonująca historia o wielkiej miłości i wielkiej tajemnicy. Przez wielu krytyków uznawana za najbardziej szokującą powieść spośród wszystkich dzieł sióstr Brontë.

Anne Brontë jest najmłodszą i z pewnością najbardziej tajemniczą z sióstr Brontë. Ukazały się jedynie dwie jej powieści, obie wydane pod męskim pseudonimem Acton Bell. Anne żyła niecałe 30 lat i podobnie jak wielu członków jej rodziny – zmarła z powodu gruźlicy. Na jej nieduży, ale bardzo wartościowy dorobek literacki, oprócz „Lokatorki...” składa się opowieść o losach młodej guwernantki pt. „Agnes Grey” oraz niewielki  tomik poezji. „Lokatorka Wildfell Hall” ukazała się w 1848 roku i wywołała niemałe zamieszanie wśród krytyków. Obecnie jest uznawana za jedną z pierwszych powieści feministycznych, podejmujących temat przemocy domowej i walki o niezależność.

Głównym bohaterem powieści jest mieszkaniec angielskiej wsi – Gilbert Markham, który w listach do przyjaciela i szwagra opisuje burzliwą historię nowej lokatorki niezamieszkanego od lat dworu Wildfell Hall. Helen jest piękną i wyjątkowo tajemniczą kobietą, która budzi w małym, zamkniętym środowisku dużo skrajnych emocji. Bardzo szybko staje się bohaterką burzliwych plotek o swojej skandalicznej przeszłości. Jej rezerwa i niecodzienne zwyczaje, związane m.in. ze sposobem wychowywania synka, sprawiają że wielu okolicznych mieszkańców zaczyna traktować ją co najmniej nieprzychylnie. Wyjątkiem jest Gilbert Markham, który wbrew oporom Helen coraz bardziej się do niej przywiązuje. Odkrycie jej wstrząsającej przeszłości staje się wstępem do wielu dramatycznych zdarzeń, które trzymają czytelnika w napięciu niemal do ostatnich stron powieści.

Anne Brontë zastosowała bardzo ciekawe rozwiązanie oddając narrację głównym bohaterom, czyli Gilbertowi i tytułowej lokatorce. Ich niezwykłą historię poznajemy częściowo z listów mężczyzny, a częściowo z dzienników Helen. Dzięki temu,  jako czytelnicy mocno utożsamiamy się z losami postaci i z dużym zainteresowaniem śledzimy przebieg zdarzeń. Szczególnie ciepłe uczucia budzi Gilbert, który ma w sobie wyjątkową prostotę, życzliwość i wielki urok osobisty. Jego wierność i oddanie wobec Helen i jej synka są wyjątkowo rozczulające. Sama relacja Gilberta i Helen jest skomplikowana, nieszablonowa i przez to bardzo intrygująca. Wszelkie romantyczki uwielbiające burzliwe historie zapewne miłosne będą nią zachwycone.

Jednym z najczęściej komentowanych wątków podejmowanych w utworze jest walka kobiety o niezależność. Współczesne powieści, zwłaszcza zaliczane do tzw. literatury kobiecej często podejmują tę tematykę, ale biorąc pod uwagę czas powstania książki – był to prawdziwy skandal. Aby nie zdradzić kluczowych wydarzeń utworu, powiem jedynie tyle, że Anne Brontë wykazała się niezwykłą odwagą portretując kobietę, która decyduje się porzucić męża tyrana i uwolnić się spod jego panowania. Takie zachowanie było nie tylko sprzeczne z wszelkimi zasadami życia społecznego, ale także z prawem obowiązującym wówczas w Anglii.

Podsumowując „Lokatorka Wildfell Hall” to powieść wyprzedzająca swoje czasy. Dzięki niej możemy bliżej poznać realia życia klasy średniej na angielskiej prowincji w XIX wieku. Jak się okazuje, były one znacznie mniej bajkowe niż może się to wydawać - chociażby  po lekturze nieco ugrzecznionych powieści Jane Austen. Książce Anne Brontë daleko jednak do manifestu feministycznego. Dla mnie jest ona przede wszystkim piękną historią pięknej miłości, która musi się zmierzyć z wieloma przeciwnościami losu. I na szczęście wychodzi z tej walki zwycięsko.

Teresa Kasprzak
(teresa.kasprzak@dlalejdis.pl)

Anne Brontë, „Lokatorka Wildfell Hall”, Kraków,  Wydawnictwo MG, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat