Młoda, początkująca pisarka stała się jedną z czołowych komentatorek rzeczywistości.
Tym razem Zodie zabiera nas do Londynu, a dokładniej do fikcyjnej dzielnicy Kilburn, Willesden. Stamtąd pochodzi czwórka głównych bohaterów: Leah, Feliks, Keisha (która przemianowała się na Natalie) oraz Nathan. Łączy ich szkoła, do której wszyscy razem uczęszczali. Jednak ich losy potoczyły się różnie, ale każdy z nich wpadł w jakąś zasadzkę. Leah jest rudowłosą Irlandką, bezdzietną żoną pięknego czarnoskórego fryzjera, trudni się w instytucji opieki społecznej. Felix - pozornie typowy chłopak z getta, urodzony i wychowany w ubogiej dzielnicy; jest mechanikiem, ojcem dwojga dzieci, który na nowo próbuje ułożyć sobie życie z kolejną dziewczyną. Keisha/Natalie jest prawdziwą kobietą sukcesu, która po latach wysiłku wyrwała się z getta; dzięki determinacji została prawniczką i bogato wyszła za mąż, została matką; z pozoru spełniła swój sen o awansie społecznym. Nathan – chłopak, który wychował się w getcie, pozostał chłopakiem z getta i jak na ten typ przystało – aktywnie przeszedł do życia na ulicy, dilerki i drobnych przestępstw.
Po latach losy czwórki bohaterów niespodziewanie splata jedno wydarzenie – wizyta pewnej oszustki, która pojawia się w progu domu Leah. Co prawda oszustwo nie dojdzie do skutku, niemniej jednak dzięki tej wizycie dokładnie poznajemy bohaterów, dowiadujemy się coraz więcej szczegółów na temat ich życia, o miejscu, w którym mieszkają, o momencie, w którym się znaleźli i o drodze, którą pokonali. Mimo tego, że cała czwórka miała równy start, to każdemu życie różnie się ułożyło.
Zadie Smith operuje znakomitym warsztatem pisarskim. Stosuje specyficzne zagranie, dzięki któremu dogłębna charakterystyka postaci składa się z maleńkich fragmentów, uwag i akcentów, na zmianę przeplata się z opisami i retrospekcjami oraz odsłania coraz to nowe aspekty osobowości tworząc spójne i żywe osoby. Gdyby autorka skupiła się na konkretnej postaci i rozwinęłaby jej historię, wyszłyby cztery równie dobre powieści. Każdy bohater reprezentuje odmienną kulturę, klasę społeczną i ambicje. Narracyjny nieład potęguje fakt, że każdy rozdział staje się łamigłówką, która pozornie pozbawiona jest jakiegokolwiek sensu.
Najnowsza powieść Zadie Smith jest pełną goryczy historią o trudnym losie czworga ludzi, którzy mają na karku trzydziestkę, przekraczają granice własnych marzeń, planów i dla których życie pisze zaskakujące i niesprawiedliwe scenariusze. Autorka „Londyn NW” stworzyła pewien mikroświat, w którym ukazuje życie ze wszystkim, co w nim niewygodne i trudne. Jednak od losu otrzymujemy to, na co zasłużyliśmy i na co przez lata pracowaliśmy. Każdy z bohaterów zmaga się z życiem na swój własny sposób. Północno-Zachodni kusi swoją wieloznacznością ulic, miejsc, ludzi i gwaru. Bez wątpienia jest to jest jedna z tych powieści, które sprawiają, że aż chce się odbyć wycieczkę śladami bohaterów. Zobaczyć Londyn ich oczami, posłuchać rozmów na przystanku autobusowym, urządzić piknik w tym samym parku. Ciekawe zabawy stylistyczne, motywy filozoficzne w tle, czy problemy, które autorka porusza - takie jak tożsamość, kultura oraz spełnienie - sprawiają, że naprawdę warto sięgnąć po najnowszą książkę autorstwa Zadie Smith.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Zadie Smith, Londyn NW, Znak 2014
Komentarze