„Łowca posagów”-recenzja

Recenzja książki „Łowca posagów”.
Historyczny romans osnuty wokół postaci legendarnej Sisi to gratka nie tylko dla miłośników gatunku, ale także dla tych czytelników, którzy pragną chwili odprężenia przy niegłupiej lekturze.

Daisy Goodwin jest autorką gwarantującą przyzwoity poziom. Spod jej pióra wyszła wszak powieść „Wiktoria”, a także scenariusz do serialu o tym samym tytule. Goodwin to pisarka łączącą lekkie pióro z wyczuciem epoki, przez co jej opisy XIX-wiecznego społeczeństwa są jednocześnie wciągające i wiarygodne. Wbrew pozorom, główną bohaterką „Łowcy…”, jest nie cesarzowa Sisi, ale młoda dziedziczka fortuny Charlotte, która  nieopatrznie oddała swoje serce znanemu kobieciarzowi, Bayowi Middletonowi. Bay niebawem uwikła się z romantyczny trójkąt, miotając się między swoją niepozorną i utalentowaną narzeczoną, a piękną i władczą cesarzową.

Autorka tworzy wielowarstwową opowieść, doskonale oddając realia epoki, w której pozory były wszystkim; epoki zezwalającej na romanse i niecne postępki pod warunkiem, że nie ujrzą one światła dziennego i będą niezwykle dyskretne. Bardzo dobrze odmalowana jest także sytuacja ówczesnych kobiet, skazanych na rolę biernych i pięknych ozdóbek salonu, czy też dworu cesarskiego. Goodwin, zestawiając pozornie dwie różne bohaterki, pokazuje świetnie jak opresyjne było społeczeństwo wymagające od kobiet tylko ładnej buzi i gładkich słówek, a karzące okrutnie każdy przejaw samodzielności,  czy też próby wyjścia poza swoje ramy społeczne. Niezależnie od pozycji - cesarzowa czy młoda arystokratka - każda z nich skazana jest na odgrywanie swojej roli, nawet kosztem własnego szczęścia.

„Łowca posagów” jest książką do czytania na kilka sposobów: można delektować się fantastycznie nakreślonymi realiami, koncentrując się na smaczkach i szukając postaci historycznych, czy też odzwierciedleń prawdziwych wydarzeń. Można też tę książkę czytać, jak zwykły romans, opisujący zawiły trójkąt miłosny, rozgrywający się między trójką pełnokrwistych postaci. Można też w końcu odczytać historię Charlotty i Sisi jako krytykę XIX-wiecznego społeczeństwa i trybu życia narzucanego przezeń kobietom.

Autorce udała się nie lada sztuka: stworzenie romansu historycznego, który nie obraża inteligencji czytelnika, trzyma się ściśle realiów oraz jest zajmującą historią do odczytania na przeróżne sposoby, w zależności od wrażliwości i nastawienia odbiorcy.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Daisy Goodwin, „Łowca posagów”, Marginesy, Warszawa, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat