„Łzy księżniczki” – recenzja

Recenzja książki „Łzy księżniczki”.
Godność kobiety, a raczej jej brak, w oczach księżniczki z Arabii Saudyjskiej.

XXI wiek, Arabia Saudyjska. Czasy nowoczesności i olbrzymiego postępu technologicznego. Czasy olbrzymich zmian społecznych. W Europejskich krajach kobiety już od wielu lat są traktowane na równi z mężczyznami. A jak jest w Arabii Saudyjskiej? Niestety tamtejsza rzeczywistość bardzo mocno odbiega od tej, nam znanej. Przekonamy się o tym wyjątkowo mocno, gdy sięgniemy po najnowszą książkę pt. „Łzy księżniczki. Opowieść o życiu w najbogatszym i najbardziej opresyjnym królestwie świata” autorstwa Jean Sasson – amerykańskiej dziennikarki i przyjaciółki głównej bohaterki.

Sultana – wnuczka saudyjskiego króla i żona saudyjskiego księcia. Niewyobrażalnie bogata i uprzywilejowana kobieta, tak naprawdę nigdy nie zaznała smaku prawdziwej wolności. Arabia Saudyjskie jest bowiem krajem, gdzie wszystkie kobiety, bez najmniejszego wyjątku są zamieniane w niewolnice. Nie ma mowy o żadnych prawach, jest tylko jeden obowiązek: posłuszeństwo mężczyznom. „Łzy księżniczki” to opowieść o wielu kobietach, którym przyszło żyć akurat w tym miejscu na ziemi. Fatimie mąż chce odebrać dzieci, Szada jest oskarżona o czary, a jeszcze inne znajome Sultany zostały poddane obrzezaniu. Taki los to codzienność, dla kobiet żyjących w Arabii Saudyjskiej. Codzienność bez nadziei na lepsze jutro.

„Łzy księżniczki” to przede wszystkim książka, która porusza. Do szpiku kości. Niejednokrotnie wywołuje dreszcze przerażenia. Czy jest to możliwe? Będąc rodowitą Polką, naprawdę trudno w to uwierzyć. Może i nasz kraj nie jest idealny. Kobiety są nadal dyskryminowane chociażby w miejscach pracy, ale czy wyobrażamy sobie, że może być gorzej? Czy wyobrażamy sobie, że nie mamy żadnego prawa głosu? Jesteśmy całkowicie poddane mężczyznom? Taka, smutna rzeczywistość spotyka każdego dnia, wszystkie kobiety w Arabii Saudyjskiej. I nie ma znaczenia nawet to, z jakiej rodziny się wywodzi.

Zdumiewający i zarazem zatrważający jest sposób funkcjonowania tamtejszej hierarchii. Kobieta musi być podległa mężczyźnie, bo tak. Nie ma innego wyjścia i nie ma miejsca nawet na cień podejrzenia, że coś jest nie tak. Mało tego. Niewiasty powinny być wdzięczne płci przeciwnej za opiekę, a nawet… wspaniałomyślność. W myśl tej zasady dziesięcioletnie dziewczynki, wychodzące za mąż za dużo starszych mężczyzn uprawiają seks, a raczej są do niego zmuszane, ale powinny być szczęśliwe, że ktoś ich poślubił. Zrozumienie tego absurdu wywołuje dreszcz niepokoju… Małym dzieciom brutalnie wydziera się dzieciństwo i przerzuca je do świata dorosłych. Świata opartego o gwałty, bicia i poniżenia. Chyba nie można wymyśleć bardziej czarnego scenariusza życia.

„Łzy księżniczki” to dokument, który powinna poznać każda kobieta. Część z nas na pewno zacznie bardziej doceniać to, gdzie żyje i z jakimi prawami się cieszy. Naprawdę nie jest u nas tak źle! Autorce tej książki należą się ogromne brawa, przede wszystkim za odwagę. Wejście w społeczność Arabii Saudyjskiej i jej kronikarskie opisanie bez wątpienia jest przejawem olbrzymiego zainteresowania drugim człowiekiem oraz empatii.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Jean Sasson, Łzy księżniczki. Opowieść o życiu w najbogatszym i najbardziej opresyjnym królestwie świata, Wydawnictwo: Znak Literanova 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat