To wszystko zostało ujęte w „Łzach nocy” Anny Rychter.
Główną bohaterką opowieści jest prof. Justyna Jankowska-Meyer. Jej życie to z pozoru idealna układanka. Przystojny mąż pracujący jako lekarz z nienaganną opinią. Dziecko realizujące marzenia związane z informatyką. I wreszcie ona – ceniona pani archeolog. Udane życie rodzinne połączone z wysokim statusem materialnym. Ale czy tak do końca jest? Punktem zwrotnym w życiu Justyny jest propozycja wyjazdu do Chełma, gdzie trwają prace archeologiczne związane z poszukiwaniem grobu dawnego włodarza miasta - Daniela Romanowicza. To dla niej nie tylko okazja zawodowa, ale podróż do przeszłości. W mieście odwiedza ciotkę, która ją wychowywała po śmierci matki. Spotyka również dawną miłość, która choć była namiętna i burzliwa nie przyniosłaby jej szczęścia. Wyjazd do Chełma stał się dla bohaterki czasem do przemyśleń jej dotychczasowego życia. Pomógł jej w tym tajemniczy kolega z pracy – pochodzący z Ukrainy Daniel. W tle prac pojawia się historia dotycząca poszukiwań starych bransolet z runicznymi znakami.
Opowieść Anny Rychter wciąga czytelnika od początku. Nie tylko przez dobrze skonstruowaną historię, ale przed wszystkim przez zaskakujące zakończenie. Poza losami bohaterów został przedstawiony interesujący opis Chełma i wschodnich terenów przygranicznych. Dla osób ceniących podróże po kraju książka może stać się pretekstem do odwiedzenia miejsc opisanych przez autorkę.
Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)
A. Rychter, „Łzy nocy”, Wydawnictwo Novae Res 2017
Komentarze