„Polowanie na Czworonoga” jest według mnie jedną z lepszych polskich komedii wydanych w tym roku. Podczas lektury pękałam ze śmiechu wielokrotnie, często aż do łez. Maciej Światłowicz stworzył perełkę, której nie da się przeczytać w ciągu tygodnia czy miesiąca. „Polowanie na Czworonoga” jest książką na jeden dzień, ponieważ nie ma możliwości, żeby się od niej oderwać w połowie. Wyobraźnia autora jest nieposkromiona, szczególnie że z zawodu Maciej Światłowicz to urzędnik w firmie budżetowej. Tło społeczno-kulturalno-obyczajowe oparte zostało na autentycznych wydarzeniach, ale chodzi tu raczej o wypowiedzi bohaterów czy ich ogólną charakterystykę. Naprawdę trudno mi uwierzyć w to, by autor brał osobiście udział w równie kuriozalnych wydarzeniach.
Zaczynając od początku – Czworonóg to oczywiście nie jest pies ani kot, to nazwisko głównego bohatera, jednak dzięki niemu sam tytuł książki brzmi dla czytelnika interesująco. Karykaturalny obrazek na okładce może budzić skojarzenia z kolejnym zwierzęciem, rogaczem, ale to również nie to. Nie chodzi tu bowiem ani o zwierzęta domowe, ani o zdrady w związkach. Jedynie mina mężczyzny na okładce, który ma w oczach szaleństwo, przemawia zgodnie z treścią powieści. Czworonóg do takiego właśnie obłędu został doprowadzony przypadkowym zbiegiem okoliczności. Jako ochroniarz w klubie zostaje zaczepiony przez panienkę i obrywa w nos od jej faceta. Boli go, ale jednak bardziej boli ręka faceta, który mu przyłożył. Tak przynajmniej sądzi adwokat tamtego faceta. Bohater zostaje wezwany do swojego szefa z siedzibą w Warszawie, otrzymuje naganę i polecenie przeprosin faceta, któremu uszkodził rękę, podczas gdy on tylko bronił swojej kobiety. Czworonóg boi się, ale jedzie przeprosić. Na miejscu przypadkowo zostaje świadkiem dużego przekrętu w handlu narkotykami. Bohaterowi przydzielonych zostaje dwóch agentów specjalnych, którzy ukrywają go w różnych zakątkach Europy. W tym momencie rozpoczyna się polowanie na Czworonoga z facetem, od którego oberwał, na czele.
Przygody Czworonoga Maciej Światłowicz opisał w sposób karykaturalny, dynamiczny, wulgarny, barwny, ale przede wszystkim bardzo zabawny. Przemyślenia bohatera i dialogi postaci zostały niemal żywcem wyrwane z polskich blokowisk i podwórek. Tego nie da się opisać, to najzwyczajniej trzeba przeczytać.
Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)
Maciej Światłowicz, Polowanie na Czworonoga, Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res, Gdynia 2014
Komentarze