Madonna - od pracowitej blondynki do kontrowersyjnej królowej popu

Recenzja książki „Madonna. Królowa muzyki pop”.
Katolicy modlą się o odwołanie jej koncertów, krytycy muzyczni co jakiś czas wieszczą koniec jej kariery, wielu ekscytują jej mężowie, kochankowie i zainteresowanie kabałą.

A tymczasem Madonna wciąż utrzymuje się na szczytach list przebojów i wydaje kolejne albumy, z których każdy spotyka się ze świetnym przyjęciem wśród słuchaczy. O jej życiu możemy przeczytać w książce „Madonna. Królowa muzyki pop” Daryl Easlea i Eddi Fiegel.

W odniesieniu do kariery Madonny nie ma trafniejszego określenia niż słynne stwierdzenie Helen Gurley Brown, że „grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą.” Czytając biografię piosenkarki' zrozumiałam jednak, że nie wystarczy „chcieć” być sławną i bogatą – trzeba na to naprawdę ciężko sobie zapracować. Bo to właśnie pracowitość, determinacja i ambicja, która ciągle pcha Madonnę do przodu' najmocniej przebijają ze stron tej książki.

W jednym z wywiadów na początku lat 90 gwiazda powiedziała o sobie „Moja motywacja wynika z potwornego strachu przed średniactwem. Pcha mnie on do działania. Bo nawet jeśli już stałam się kimś, to i tak ciągle muszę udowadniać, że tym kimś jestem. Toczę nieustanną walkę i nie sądzę, żebym kiedykolwiek miała przestać”. Jej kariera zaczynała się wczasach bez Internetu, plotkarskich portali i łatwej sławy. Jako młoda dziewczyna opuściła rodziny dom i wyjechała do Nowego Yorku, z marzeniami o karierze tancerki. O tym, że została piosenkarką, zadecydował przypadek, ale o jej wielkim sukcesie tylko i wyłącznie – determinacja i ciężka praca.

Jako mała dziewczynka uwielbiałam kolorową, szaloną i pewną siebie młodą kobietę, jaką była początkująca Madonna. Dziś nie tylko z przyjemnością słucham jej piosenek, ale też podziwiam osobę, którą się stała. Z jednej strony artystkę, która wciąż się rozwija, z drugiej silną niezależną businesswoman, a z trzeciej matkę i osobę zaangażowaną w pomoc innym.

Madonna od początków swojej kariery zaskakiwała, szokowała, a często bardzo świadomie prowokowała opinię publiczną. Było głośno o jej rozwodach, młodszych kochankach, wyuzdaniu, rzekomych operacjach plastycznych i obsesyjnym dbaniu o wygląd.  Jednak jeśli liczymy na zbiór pikantniejszych szczegółów z życia piosenkarki, nie znajdziemy ich w książce „Madonna. Królowa muzyki pop”. Jakkolwiek może brzmieć to zaskakująco' biografia gwiazdy autorstwa duetu Easlea i Fiegel to przede wszystkim historia dla fanów muzyki, a nie dla zainteresowanych prywatnym życiem gwiazdy. Dla jednych może to być zaletą, dla innych wadą. Jednak jedno jest pewne, żeby przeczytać tą książkę z przyjemnością, trzeba znać i lubię muzykę piosenkarki. Bo co by o niej nie napisać, Madonna jest zjawiskiem i mimo licznych konkurentek przez trzy dekady była i wciąż jest niekwestionowaną królową muzyki pop. Ja dzięki książce Easlea i Fiegel na nowo odkryłam tą fascynującą mnie dwie dekady temu postać. Nie żałuję i polecam

Aleksandra Buba
(aleksandra.buba@dlalejdis.pl)

Daryl Easlea, Eddi Fiegel, „Madonna. Królowa muzyki pop”, Wydawnictwo Pascal 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat