„Maks Motyl i Olek Ważka” – recenzja

Recenzja książki „Maks Motyl i Olek Ważka”.
Dwóch przyjaciół – Maks Motyl i Olek Ważka bardzo chcą poczuć smak prawdziwej przygody. Nic nie robią sobie z ostrzeżeń dziadka i wyruszają w podróż.

Czy podczas tej wędrówki wydarzy się coś ciekawego? Z pewnością tak. Z nimi nie może być nudno.

Z twórczością Pana Włodzimierza Malczewskiego miałam już przyjemność się spotkać. Mamy w swojej biblioteczce „Bitwy Aniołów” i mogę śmiało powiedzieć, że autor ma naprawdę fantastyczny styl pisania i niesamowitą wyobraźnię. Moje dziecko także kocha takie bajki, dlatego Maks z Olkiem stali się jego dobrymi przyjaciółmi książkowymi, do których bardzo często teraz wracamy.

Wszystko zaczyna się na tarasie u dziadka Włodka. Maks wskakuje mu na kolana i zaczynają we dwoje czytać książeczkę dla dzieci. „Po wzburzonym morzu płynie statek, a na jego maszcie powiewa piracka flaga. Kapitan na mostku wydaje komendy, sternik kręci kołem sterowym, a majtek w bocianim gnieździe wypatruje odległego lądu…” Kiedy dziadek Włodek przewracał kartki, mały chłopczyk ujrzał drewnianą skrzynię pełną klejnotów i złotych monet. Dziadek skwitował początek tej opowieści, że gdyby tylko mógł i miałby piracką łódź, to wybrałby się na bezludną wyspę w poszukiwaniu tych monet. Maks zachwycony tą wizją, zaczął dręczyć dziadka pytaniami. Wyprawa wydała mu się realna, chłopiec bardzo chciał tam być, popłynąć. Uwierzył, że może się tak stać i nie zawahał się nawet przez chwilę. Postanowił odkryć skarb i poczuć się piratem. A gdzie w tym wszystkim Olek Ważka i reszta przyjaciół? Będzie ich znacznie więcej, poznamy bowiem także Wiewiórkę Basię czy Hanię Biedronkę.

Cała oprawa książki jest piękna. Sztywna, kolorowa okładka ułatwia czytanie. Wnętrze  zawiera mnóstwo barwnych ilustracji, na których mamy możliwość poznania głównych bohaterów.

Takie książki jak te bardzo mocno wpływają na wyobraźnię naszych pociech. Główni bohaterowie są pozytywnymi postaciami. Ich przygody bawią, dają także małe dawki niepewności, ponieważ oprócz tych pozytywnych bohaterów pojawią się ci mniej życzliwi i niekoniecznie z dobrymi zamiarami. Szczerze polecam książkę wszystkim rodzicom. Wasze dzieci będą zachwycone Olkiem i Maksem. Wspaniałą postacią jest tutaj także dziadek, który swą dobrocią i troską porusza serce i daje się lubić już od pierwszej chwili. Pozycja idealna na prezent, a że święta coraz bliżej, to warto zatrzymać się przy niej i dać jej szansę. Ja gwarantuję dobrą zabawę i masę pozytywnych chwil.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Włodzimierz Malczewski, „Maks Motyl i Olek Ważka”, Gdynia, Novae Res, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat