„Malarstwo światowe. Caravaggio” – recenzja

Recenzja książki „Malarstwo światowe. Caravaggio”.
Malarz – awanturnik, którego dzieła inspirują do dziś.

Caravaggio, a właściwie Michelangelo Merisi, był człowiekiem, który bardzo mocno przekraczał ramy zachowań uważanych w tamtych czasach za przyzwoite, co zresztą znajdowało odzwierciedlenie w jego malarstwie. Oprócz obrazów pozostawił po sobie grube policyjne kartoteki. Było to też powodem jego częstego przemieszczania się – po prostu każde włoskie miasto miało na niego teczkę z pozwami, referatami z rozpraw, raportami z aresztu. W każdym mieście była też rodzina, która podsuwała mu zlecenia i taka, która wysyłała za nim pościg. Wieczne uciekanie, malowanie oraz walka z wewnętrznymi demonami składały się na życie Caravaggia.

W albumie mu poświęconym od wydawnictwa Bosz możemy znaleźć nie tylko informacje na temat samego malarza, ale – co najważniejsze – reprodukcje jego najważniejszych dzieł. Co jest w nich niesamowitego?

Dla mnie absolutnie wszystko. Daleko mi do znawcy sztuki, sama uważam się za artystyczne beztalencie, jednak uwielbiam cieszyć oko pięknymi obrazami, a do takich zaliczają się te namalowane przez Caravaggia, który jest jednym z moim ulubionych malarzy. Przede wszystkim Caravaggio mistrzowsko wykorzystuje światło, podkreślając tym samym panującą na obrazach ciemność. Warto dodać, że ta ciemność z czasem pogłębia się – jest jej coraz więcej – co doskonale widać na obrazach „Wieczerza z Emaus” (pierwszy z 1601, drugi z 1606) i staje się nieodzownym elementem jego późniejszych obrazów. Ciemność doskonale widać również w „Dawidzie z głową Goliata” czy w „Ścięciu Świętego Jana Chrzciciela”. Wielu historyków w owej ciemności upatruje odbicia życia malarza, który dorastał wśród pijaków, złodziei i prostytutek, a noce spędzał w spelunach. Caravaggio był świadkiem przemocy, ale i jej sprawcą; uciekał. Życie w ciągłym strachu, obsesja na temat śmierci sprawiała, że namalował serię biblijnych scen z obciętymi głowami, z których większość znajduje się w omawianym albumie. Oprócz scen z Biblii malował sceny z mitologii i autoportrety.

„Malarstwo światowe. Caravaggio” to mini – album najważniejszych dzieł malarza, służących raczej do oglądania aniżeli nauki historii sztuki. Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej na temat samego malarza, powinien sięgnąć po inną pozycję. Ta, choć niewątpliwie pięknie wydana, nie wyczerpuje tematu tego nietuzinkowego artysty o podwójnej osobowości: z jednej strony wytrawnego intelektualisty doskonale wyszkolonego w swojej profesji; z drugiej zaś bohatera wielu awantur i kryminalisty.

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

„Malarstwo światowe. Caravaggio”, Bosz Art, Olszanica, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat