Marie Kondo i metody jej sprzątania cieszą się tak dużą popularnością, że każdy sukces goni za sukcesem. Japońska konsultantka ma jednak nadal wiele do przekazania – tym razem w formie komiksu, obrazującego metamorfozę wyjątkowej bałaganiary. „Jako ekspert od sprzątania wiele razy widziałam, jak robienie porządku wnosi radość w życie ludzi. Magia sprzątania wpływa pozytywnie na wszystkie aspekty życia – pracę, relacje z otoczeniem, sprawy sercowe. Jeśli chcesz być szczęśliwa, zmierz się z magiczną filozofią sprzątania (…)”
Blisko miesiąc temu na polskim rynku wydawniczym ukazała się kolejna publikacja czołowej japońskiej konsultantki od sprzątania, czyli Marie Kondo. Po „Magii sprzątania”, przyszedł czas na „Mangę sprzątania”, która została wydana w formie komiksu. Pierwsza książka Kondo cieszyła się tak dużą popularnością, że miliony ludzi na świecie zaczęło porządkować swoją przestrzeń i żyć bardziej świadomie. Marie jednak chciałaby, żeby jeszcze więcej osób miało idealnie zorganizowany dom, dlatego – dla ułatwienia przekazu – najnowsza publikacja ekspertki w swojej dziedzinie, zawiera staranne ilustracje słynnej japońskiej rysowniczki, Yuko Uramoto.
Bohaterką „Mangi sprzątania” jest Chiaki Suzuki, rozmarzona singielka, wiecznie z głową w chmurach. Chiaki ma bardzo szerokie zainteresowania i mnóstwo pomysłów. Jej głównym problemem jest to, że permanentnie nie ma czasu na porządki i tonie w mnogości przeróżnych rzeczy. Chaos w mieszkaniu automatycznie przekłada się na chaos w innych sferach życia młodej Japonki. To dlatego, że czuje się nieszczęśliwa, decyduje się na skorzystanie z prywatnych lekcji sprzątania u „KonMarie” (przyp. Marie Kondo).
Lekcje sprzątania, z których korzysta Chiaki, są szczegółowo ilustrowane, dlatego czytelnik na bieżąco śledzi postępy dziewczyny. Z czasem poprawie ulega zarówno ogólny wygląd mieszkania, jak i samopoczucie Suzuki. Ponadto Japonka dąży do usystematyzowania swojego życia, lepiej poznaje sama siebie i zaczyna rozumieć, co było jej źródłem dotychczasowych problemów.
Na pewno niejednej z nas zdarzało się chociaż raz mieć taki rozgardiasz wokół siebie (a w konsekwencji - także w głowie), jak bohaterce komiksu. Ilustracje ukazują problem bałaganiarstwa wyższego szczebla, jednakże jeśli przypadki szczególnych zaniedbań można przekuć w lepsze samopoczucie i dobre nawyki to nic tylko się inspirować. Uważam, że dość rygorystyczne metody sprzątania Kondo są jednocześnie uniwersalne, dlatego każda osoba będzie mogła je sobie dopasować i z korzyścią dla siebie dokonać pewnych zmian. „Mangę sprzątania” czyta się bardzo przyjemnie zwłaszcza, że niektóre kwestie są poruszane z humorem, co dodatkowo utwierdza w przekonaniu, że sprzątanie wcale nie musi kojarzyć się źle, lecz może być źródłem wielu pozytywów.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Kondo Marie, „Manga sprzątania”, wyd. Muza, Warszawa 2018
Komentarze