„Manipulacja odczarowana” – recenzja

Recenzja książki „Manipulacja odczarowana”.
…czyli 777 skutecznych technik wpływu. Jak, gdzie i na kogo? Po co i dlaczego? Przed Wami manipulacja bez tajemnic!

Sam tytuł, w mojej opinii nie jest wyjątkowo zachęcający. Wskazuje on na to, że po przeczytaniu lektury nauczymy się manipulować ludźmi i poznamy sekrety wszystkich kombinatorów. Nic bardziej mylnego. Książka ta jest dla mnie jednym, wielkim zaskoczeniem. Pozytywnym oczywiście. Nie spodziewałam się nowości, ciekawości odkrywania i innowacji. Dostałam naprawdę ciekawą i godną polecenia lekturę. Biorąc pod uwagę samą definicję słowa „manipulacja”, nasuwa się odrzucenie i lęk przed prowokacją. Tutaj nasze wątpliwości zostają rozwiane. Wszystkie czynności i wewnętrzne sabotaże zostają przed nami odkryte. Kto by pomyślał, że manipulujemy sobą w wielu sytuacjach życia codziennego? Nikt. Manipulujemy innymi, zupełnie nieświadomie. To jest nieodłączną częścią naszej egzystencji, dlatego warto przeczytać tę książkę. Nie wiem skąd podtytuł, który brzmi „777 skutecznych technik wpływu”, ponieważ mam wrażenie, że o samym wpływie na drugiego człowieka dowiadujemy się niewiele. Nawet, jeśli to jest to bardzo subtelnie wplecione w treść lektury. Książka nie jest nachalna. Na pewno nie jest to typ poradnika. Coś nowego, coś, czego ja do tej pory nie czytałam. Znakomitą rolę odgrywają humorystyczne obrazki. Potrafią zobrazować bardzo dużo i na długo pozostają w pamięci. Jeżeli autor tak dobrze zna techniki manipulacji, to na pewno wie, od jakiej strony nas podejść. Mnie zmanipulował (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) doszczętnie! Świetne historie, bogate doświadczenie i humor. Czego chcieć więcej? Jest to książka, do której ja na pewno wrócę. Dlaczego? Ciekawe i mądre rozdziały. Doświadczenie autora i niepodważalna wiedza. Innowacja i świetna konstrukcja książki. Wszystko jest przejrzyste, a czytanie jest ogromną przyjemnością. 14 rozdziałów, bez lania wody i tanich porad. Rzadko zdarza się to w tego typu książkach. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Panu Markowi pogłębiania wiedzy i poszerzenia horyzontów po to, aby dalej pisał tak dobre książki. Ja dowiedziałam się naprawdę wiele. Zwróciłam uwagę na wiele aspektów, z których dotychczas nie zdawałam sobie sprawy. Na pewno treść tej książki głęboko zakorzeniła się w mojej głowie, bo przyłapuje się na wyszukiwaniu tytułowej „manipulacji”. Przestaje być ona dla nas tajemnicą i enigmatycznym wyrazem. Co więcej, nie odrzuca nas i nie przyprawia o irytację. Godzimy się z tym, że jest ona nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Uczymy się z niej korzystać. Z tego natomiast są same korzyści. Czego jeszcze chcieć? Manipulacja odczarowana jest absolutnie dla każdego.

To książka, do której ja na pewno wrócę. Po to, aby pośmiać się ze wspaniałych obrazków. Po to, aby przypomnieć sobie, że wszyscy coś knujemy. Po to, aby poczytać te ciekawostki, o których nigdy wcześniej nie wiedziałam. Bardzo dobra lektura z bardzo dobrą oprawą. Marek Skała, na bazie własnych doświadczeń przedstawił nam szeroko pojętą manipulację. Na samo tytułowe hasło się uśmiecham i nie czuję ani trochę zdenerwowania. Przecież wszyscy jesteśmy jedną, wielką, manipulatorską rodziną!

Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)

Marek Skała, Manipulacja odczarowana, Helion, Gliwice 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat