Nie każdy zdaje sobie sprawę, że kwestia istnienia dobrej biografii często jest sprawą kluczową dla miejsca danego artysty w świadomości społecznej i w historii literatury. Jest wielu twórców, którzy pozostali „bez biografii” – informacje o nich nie są pełne, trudno je pozyskać lub po prostu nie mieli szczęścia do biografistów, którzy swoimi tekstami zniekształcili portrety artystów. Inaczej ma się sprawa biografii Marii Konopnickiej (z domu Wasiłowskiej). Maria Szypowska jest autorką książki szczególnej, takiej, która nie skupia się na poszczególnych etapach życia, nie poświęca zbyt wiele miejsca na pisarskie niuanse. Portret Konopnickiej jest zatem wielowymiarowy, nie uproszczony do figury cenionej pisarki.
To, co bardzo podnosi wartość biografii, to wrażenie, że autorka pisze o Konopnickiej w sposób bardzo wrażliwy, ze zwróceniem uwagi na wiele stron życia. Czytamy tu o poetce i pisarce, matce, żonie, przyjaciółce, kobiecie, działaczce, patriotce. Szypowska wiele aspektów zakreśla, zaznacza, jednak nie wszystkie domyka, czytelnik może pozostać z uczuciem niedosytu, kłopoty rodzinne nie są komentowane, ani oceniane. W moim odczuciu typ prowadzenia narracji, który preferuje autorka ma w sobie uzasadnienie. Szypowska stroni od ocen, a tym samym od jednoznacznej sensacyjności.
Biografie to szczególny typ pisarstwa. Nie każdy ceni sobie tego typu teksty, nie wszystkim przytaczanie dużej ilości materiałów źródłowych wyda się zasadne. Z pewnością jednak wszyscy, którzy chcą wiedzieć o Konopnickiej więcej, niż oferują popularne słowniki znajdą w lekturze sporo satysfakcji.
Sylwia Błażejczyk
(sylwia.blazejczyk@dlalejdis.pl)
Maria Szypowska, Maria Konopnicka jakiej nie znamy, Poznań, Zysk i Spółka, 2014
Komentarze