Z pewnością zdecydowana większość kojarzy Marię Skłodowską-Curie z przełomowymi badaniami na temat promieniotwórczości, a także z odkryciem radu i polonu. Wiele osób wie również, że swoich zdumiewających odkryć dokonała wespół z mężem Piotrem. Być może część zdaje sobie sprawę z faktu, że nasza wybitna rodaczka była pierwszą kobietą, której przyznano Nagrodę Nobla. I właściwie poza tymi kilkoma faktami z życia Skłodowskiej-Curie niewiele więcej informacji na temat jej życia funkcjonuje w powszechnej świadomości. A wielka szkoda, bo jak wykazała Iwona Kienzler, warto dowiedzieć się więcej na temat tej niezwykłej kobiety.
Maria była najmłodszym z pięciorga rodzeństwa, z których jednak każde wykazywało wielki talent w dziedzinie nauki. Zachęcani przez ojca do poznawania świata natury z przyjemnością godzinami zajmowali się loteryjką geograficzną czy studiowaniem tajemnic przyrody. Zresztą, w dorosłym życiu nie tylko najmłodsza z panien Skłodowskich postanowiła się kształcić akademicko. W drugiej połowie XIX w. obecność kobiet na uczelniach wyższych nadal była traktowana jako swoiste novum, a panie zdeterminowane, by studiować, często musiały radzić sobie z nieprzychylnymi komentarzami pod swoim adresem. Na szczęście rodzice przyszłej noblistki widzieli wielką wartość w edukowaniu córek, a wręcz zachęcali je do uczestnictwa w różnego rodzaju szkoleniach i kursach. Maria i jej siostra Bronisława ukończyły na przykład Uniwersytet Latający, w ramach którego zdobyły gruntowne wykształcenie ogólne, a wraz z dodatkowo zdobywaną wiedzą sprawiło, że aż dwie panny Skłodowskie mogły w kolejnych latach rozpocząć studia na paryskiej Sorbonie, choć lista wyrzeczeń, których musiały dokonać, jest naprawdę długa...
„Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości” to przede wszystkim opowieść o skromnej kobiecie zakochanej do szaleństwa w nauce. Skłodowska-Curie nie zwracała uwagi na takie drobnostki jak jedzenie czy konieczność zakupu nowej sukni – liczyły się doświadczania, badania. Aż trudno uwierzyć, że w końcu na swojej drodze spotkała równie ekscentrycznego, owładniętego potrzebą nauki mężczyznę, z którym ostatecznie połączyła ją nie tylko wyjątkowa bliskość duchowa wynikająca ze wspólnych pasji, ale również namiętność, która zaowocowała narodzinami dwóch córek. Dlatego śmierć ukochanego Piotra była prawdopodobnie obok utraty matki najboleśniejszym doświadczaniem w jej życiu. No może jeszcze warto dodać do tej listy medialną burzę po ujawnieniu romansu uznanej już wówczas naukowiec z żonatym mężczyzną – niestety, wina za całe zamieszanie spadła na osobę zupełnie do tego nieprzygotowaną...
Maria Skłodowska-Curie to z pewnością wielka wybitna postać światowej nauki, która jednak nie tylko przełamywała bariery w zatęchłym systemie męskiej akademickości, ale swoją postawą przyczyniła się do wielu pozytywnych zjawisk społecznych. Choć nie była feministką, sprawiła, że kobiety zaczęły zyskiwać należne im prawa; choć nie była lekarzem, upowszechniła użycie promieni rentgena; choć nie miała natury wojowniczki, wywalczyła sobie miejsce w męskim świecie nauki i przetarła szlaki kolejnym pokoleniom kobiet. Delikatna kobieta, która tytaniczną pracą i ponadludzkim wysiłkiem rozpoczęła nowy etap w dziejach. A przy tym była kochającą żoną i matką, która choć pozornie surowa, cieszyła się każdą chwilą w towarzystwie córek.
Niemożliwym jest przedstawienie postaci tak wybitnej i nietuzinkowej, jaką była Maria Skłodowska-Curie w ramowym podsumowaniu jej biografii. Iwona Kienzler, której twórczość osobiście bardzo wysoko cenię, prowadzi czytelnika przez świat realiów przełomu XIX i XX w., w których przyszło żyć wyjątkowej kobiecie. Świetnie napisana, wartko płynąca opowieść sprawia, że momentami można zapomnieć o tym, że czyta się biografię kobiety, która istniała, która wiele osiągnęła, ale i wiele straciła. Wspaniała, wciągająca historia okraszona licznymi anegdotami i cytatami z najważniejszych utworów poświęconych polskiej badacze to świetna lektura nie tylko dla fanów naukowych dokonań Skłodowskiej-Curie, ale dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się, w jakich warunkach żyła i tworzyła wielka Polka. Zdecydowanie polecam!
Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)
„Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości”, Iwona Kienzler, Warszawa
Komentarze