„Masa. O kilerach polskiej mafii” - recenzja

Recenzja książki „Masa. O kilerach polskiej mafii”.
Zabójca to słowo, które samo w sobie budzi w człowieku niepokój. Natomiast cyngiel działający na zlecenie mafii wywołuje paniczny strach.

Jaki musi być człowiek potrafiący z zimną krwią zabić drugiego człowieka? Na to, jak i inne podobne pytania próbują odpowiedzieć dziennikarz i były gangster. Najnowszy, piąty już tom z cyklu „MASA o...”  traktuje o mafijnych kilerach.

Artur Górski w rozmowie z Jarosławem „Masą” Sokołowskim ponownie wspominają czasy świetności polskiej przestępczości zorganizowanej, tym razem koncentrując się na aspekcie wykonawcy mordu – kilera, który w tamtym okresie był na wagę złota.

Profesjonalistów nie brakowało, aczkolwiek – jak się okazuje – zdarzali się również zabójcy „z przypadku”. Można tutaj wspomnieć chociażby „Henia – toporka”, który z pierwszego lepszego przechodnia mógł uczynić potencjalną ofiarę.

Co innego Jacek N., pseudonim „Kato”. Połączenie sprytu i okrucieństwa. Człowiek, który praktycznie szukał sposobności do zastosowania przemocy. Był jak bomba z opóźnionym zapłonem.

Swego rodzaju konkurencję dla rodzimych kilerów stanowili bohaterowie mafijnego półświatka zza Buga. Oni także nie przebierali w środkach, które de facto okazywały się nadzwyczaj skuteczne.

Trudno rozstrzygnąć, która z przestępczych nacji działała lepiej. Kiedy zaistaniała potrzeba, potrafiły badzo dobrze ze sobą współpracować. Prawdą jednak jest, że zarówno jednym, jak i drugim zdarzały się „wpadki”.

Publikacja Artura Górskiego i Jarosława Sokołowskiego, pt. „MASA o kilerach polskiej mafii” zawiera również wątek dotyczący pracy policyjnych profilerów. Stają oni przed interesującym, ale i niezmiernie trudnym zadaniem. Muszą bowiem ułożyć fragmenty układanki z posiadanych informacji w taki sposób, aby zobrazowały możliwą całość, prowadzącą do najbardziej prawdopodobnych motywów zabójstwa.

Opowieści przytoczone w książce redaktora „Focusa Historia” i najsłynniejszego polskiego świadka koronnego z pewnością wzbudzą zainteresowanie, nie tylko wśród amatorów krwawych sportów. Zatem jeżeli ktoś nabierze ochoty by przekonać się, czy „chłopcy z miasta” szykują wielki comeback, gdyż taka wzmianka także się pojawiła, niech zajrzy do kolejnej części publikacji team’u Górski & Sokołowski. Z pewnością nie pożałuje.

Magdalena Piechowiak
(magdalena.piechowiak@dlalejdis.pl)

Jarosław Sokołowski „Masa” & Artur Górski, „Masa. O kilerach polskiej mafii”, Prószyński i S – ka, Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat