Olgierd Świerzewski z wykształcenia jest prawnikiem, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest również wykładowcą, a swojego czasu doradzał arcymistrzom szachowym - Anatolijowi Karpowowi i Garri Kasparowowi. Pod koniec kwietnia 2014 roku zadebiutował na rynku wydawniczym powieścią pt. „Zapach miasta po burzy”. Właśnie ukazała się jego druga powieść pt. „Master”.
Bohaterem „Mastera” jest Aleks Rymer, finansista pracujący w amerykańskiej korporacji Green Stone. Zimny, analityczny, nastawiony na jedno – sukces. Niemal wszystko mu wychodzi, jest jak kura znosząca złote jaja. Kura, której przełożony przypisuje sobie całe zasługi za jego ciężką pracę.
Gdy szefowie „zsyłają” go do polskiej filii firmy, traktuje to jak karę. Ale karę, w której zaczyna upatrywać szansę dla siebie. Bo Polska podczas jego wieloletniej nieobecności zmieniła się znacznie, a przyjście kogoś z filii matki budzi w pracownikach polskiego Greek Stone postrach.
Aleks nie waha się przed niczym by osiągnąć obrany cel. Jego działania są więcej niż kontrowersyjne i niestety często przynoszą ofiary w ludziach. Jest męskim szowinistą, który traktuje kobiety jak zabawki i narzędzie do spełniania swoich zachcianek, ale i narzędzie do pracy. Jak jakiś diabeł na dwóch nogach kombinuje, zastrasza, manipuluje ludźmi dla swoich własnych korzyści. Przy tym wszystkim nie da się go jednak nie lubić. Jest takim przysłowiowym zimnym draniem, bez przyjaciół, a z masą wrogów, ale Świerzewski pokazuje go też z tej innej strony. Od chwili, gdy stawia stopę na warszawskim lotnisku myśli o Niej, odwiedza znajome im miejsca, napawa się wspomnieniami. Tak, jednak w tym bezwzględnym facecie jest trochę uczucia, a może to tylko mrzonki? Może tylko jako czytelniczka zafascynowana jego osobowością chciałabym w nim widzieć coś więcej?
„Mastera” czyta się niemal jednym tchem. Co się dalej stanie? Do czego posunie się Aleks? Czy mu się uda? Kogo stłamsi i wykorzysta na swojej drodze? A może jednak jest dobry i komuś pomoże? Te pytania pojawiają się niemal po każdej kartce książki.
Akcja powieści toczy się niesamowicie szybko. „Master” to jest kawał dobrej sensacji, dobrze skrojonej historii, w której teraźniejszość miesza się z ciężką przeszłością Aleksa i pozostałych bohaterów. Nie ma lekko. Olgierd Świerzyński udowadnia, że lekko to za mało powiedziane. Że świat korporacji, finansów jest po prostu brudny.
Szczerze polecam tą książkę. Mnie temat korporacji, finansowych machinacji i śliskich transakcji średnio interesował, ale w „Masterze” to jest tylko tło dla bezwzględności Aleksa. Jak można napisać historię o kimś takim, żeby czytelnicy go polubili. Nadal nie mam pojęcia. Ale wiem jedno chciałabym o nim jeszcze poczytać ;-)
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Olgierd Świerzewski, Master, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza S.A., Warszawa 2016
Komentarze