Problematyka dorastania, odkrywania swojej kobiecości i niespełnionej miłości była w literaturze pięknej podejmowana niejednokrotnie. Pomimo to, „Matki” wyraźnie wyróżnia się na tle innych powieści obyczajowych i psychologicznych. Debiutującej pisarce Brit Bennett udało się stworzyć oryginalną i wielowątkową opowieść, która przyniosła jej zaszczytne miejsce wśród piątki najbardziej obiecujących amerykańskich pisarzy poniżej 35. roku życia.
Główną bohaterką powieści jest nastoletnia Nadia Turner. Piękna i pewna siebie dziewczyna jest obiektem westchnień wielu mężczyzn. Jednocześnie Nadia czuje się samotna i zagubiona, zwłaszcza gdy traci najbliższą jej osobę – matkę, która popełnia samobójstwo. Poznajemy ją podczas ostatnich wakacji spędzonych w domu rodzinnym w cichym i staroświeckim miasteczku u wybrzeży Kalifornii. Nadia przygotowuje się do wyjazdu na studia i jednocześnie zakochuje się w nieodpowiedzialnym synu pastora. Ich związek – krótki, intensywny i pełen zawirowań kończy się nieplanowaną ciążą. Konsekwencje decyzji Nadii o usunięciu dziecka, ciążą na niej przez resztę życia i wpływają na relacje z wieloma bliskimi osobami. Akcja książki mieści w sobie wiele wątków, takich jak przyjaźń, zdrada, relacje rodzinne, pragnienie macierzyństwa i dawne uczucie, które nie chce wygasnąć.
Brit Bennett prezentuje cały kalejdoskop kobiet, które zupełnie inaczej rozumieją swoje macierzyństwo. Poznajemy więc matki, które przestają nimi być zanim narodzą się ich dzieci. Matki, które wybierają śmierć i zostawiają swoje rodziny w żałobie. Poznajemy te, które za wszelką cenę pragną macierzyństwa, ale nie mogą zrealizować tego pragnienia, a w końcu te, które po długim, pełnym trudnych przejść życiu – decydują się zostać matkami dla wszystkich i angażują się bez reszty w pracę dla kościoła. Autorka nie ocenia motywów i decyzji żadnej z tych kobiet, ale w ciekawy sposób przedstawia trudne konsekwencje ich wyborów. Decyzja Nadii o przerwaniu ciąży otworzyła jej szanse na wymarzone studia i karierę, ale jednocześnie pozostawiła w niej pustkę, której nie można w żaden sposób wypełnić.
Jedną z rzeczy, która najbardziej urzekła mnie w powieści „Matki” jest wyjątkowy sposób narracji. Britt Bennett snuje swoją opowieść tak, jakby śpiewała kołysankę. Poszczególne sceny są ulotne i eteryczne, a mimo to potrafią wywoływać różnorodne, skrajne emocje. Innym atutem jest sposób kreacji bohaterów. Autorka daje nam wgląd w psychikę swoich postaci, ale tylko do pewnego stopnia. Wiele motywów ich zachowań i decyzji pozostaje dla czytelników ukryte, co czyni powieść jeszcze bardziej interesującą.
„Matki” Britt Bennett poleciłabym szczególnie osobom, które nie lubią powieści czarno-białych, przedstawiających wydarzenia przez pryzmat oceny narratora. Jest to powieść, w której jest więcej znaków zapytania, niż rozstrzygających odpowiedzi. I to właśnie czyni ją tak intrygującą.
Teresa Kasprzak
(teresa.kasprzak@dlalejdis.pl)
Brit Bennett, Matki, Poznań, Wydawnictwo Albatros, 2017
Komentarze