„Mazurscy w podróży. Szpieg, szmaragd i brukselskie koronki” - recenzja

Recenzja książki „Mazurscy w podróży. Szpieg, szmaragd i brukselskie koronki”.
Kryminalne historie na dobre zadomowiły się w literaturze dziecięcej, co skrzętnie wykorzystuje, w piątym już tomie o przygodach Mazurskich, Agnieszka Stelmaszyk.

O serii książek opowiadających o podróżach Mazurskich słyszałam już wiele razy, ale dopiero teraz miałam okazję poznać tę zwariowaną rodzinkę. Zdecydowanie moją ulubioną postacią w tej części jest babcia Henrysia, zwana pieszczotliwie Bunią. Ta pełna energii kobieta razem z koleżankami założyła Klub Buń. Jego członkinie żadnych wyzwań się nie boją, a czas lubią spędzać aktywnie. Henrysia, Elżunia, Zyta, Grażynka oraz Jaśmina często spotykają się w cukierni Elżuni o smakowitej nazwie „Pychotka”. Energiczne panie tym razem przypadkowo wplączą się w prawdziwą aferę szpiegowską. Nie zabraknie porwania, włamania, żądania okupu, a nawet zamachu na życie. Oczywiście tytułowe brukselskie koronki oraz szmaragd zagrają w tej historii istotną rolę, a Pani Majewska prowadząca antykwariat wpadnie w ogromne kłopoty. Prywatne śledztwo poprowadzą Jędrek i jego kuzynka Marcela, czyli najmłodsi bohaterowie książki Agnieszki Stelmaszyk.

„Mazurscy w podróży. Szpieg, szmaragd i brukselskie koronki” to literatura lekka, łatwa i przyjemna. Humor sytuacyjny jest świetnie wpleciony w akcję. Widać, że autorka z uwagą obserwuje otoczenie, by wykorzystać swoje spostrzeżenia w treści książki. Bunia jest więc nad wyraz aktywna, mama Jędrka chętnie spędziłaby chwilę czasu bez teściowej, a Marcela jest uzależniona od mediów społecznościowych i internetu. Jędrek ma zacięcie detektywistyczne i wyostrzony zmysł obserwacji, co przydaje się podczas rozwiązywania zagadek. Naszych bohaterów łączy jedno – miłość do podróży. Tym razem autorka nie zabierze nas na zagraniczne wojaże. Zostaniemy w Polsce, by odwiedzić Biskupin, Myślęcinek, Charzykowy, Swornegacie i poznać uroki wakacji w kraju. Bardzo ciekawym zabiegiem są zdjęcia ilustrujące każdą wycieczkę. Pochodzą one z prywatnego archiwum autorki, więc pani Agnieszka wie o czym pisze i za to wielkie brawa. Lekko przerysowane ilustracje Anny Oparkowskiej również harmonizują z treścią. Cała książka sprawia wrażenie spójnej i przemyślanej, utrzymanej w humorystycznej konwencji.

Jeśli nie macie pomysłu na prezent świąteczny dla małego czytelnika, to seria o Mazurskich będzie idealnym wyborem. Książkę czyta się błyskawicznie, a połączenie przewodnika turystycznego z kryminalną zagadką powinna zaspokoić dziecięce gusta, a może nawet obudzić w nich żyłkę podróżniczą. Dodajcie szczyptę humoru do zimowych wieczorów, a nie pożałujecie.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

„Mazurscy w podróży. Szpieg, szmaragd i brukselskie koronki”, Warszawa, Grupa Wydawnicza Foksal, 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat