„Meble od nowa. Domowe renowacje” – recenzja

Recenzja książki „Meble od nowa. Domowe renowacje”.
Śpieszmy się odnawiać meble, za szybko kończą na śmietniku.

Do tej pory unikałam jak ognia książek pisanych przez blogerów. Recenzje sugerowały, że pozycje tego typu, w większości przypadków, okazywały się grafomańskimi, absurdalnie przereklamowanymi wydmuszkami, w skrajnych przypadkach ocierającymi się nawet o plagiat. Można było odnieść wrażenie, że tylko fanatyczni internetowi wielbiciele byli w stanie przełknąć ich, co prawda, ładnie opakowaną, ale wciąż mizerną treść.

W przypadku „Mebli od nowa. Domowych renowacji” niechęć musiała prędzej czy później ustąpić miejsca ciekawości, ponieważ mniej więcej pół roku temu podjęłam się samodzielnej renowacji krzesła, na którym siedzę, pisząc tą recenzję. Nie korzystałam wówczas z żadnych poradników ani źródeł, zdając się na żywioł. Okupiony wysiłkiem eksperyment zakończył się sukcesem, ale z pewnością wiele rzeczy można było zrobić łatwiej i/lub lepiej. Tego typu wskazówek spodziewałam się po przeczytaniu okładkowego opisu publikacji Małgorzaty Budzich zapowiadającego „solidne podstawy w temacie oczyszczania, dekorowania i zabezpieczania mebli”.

Dla mnie, czyli osoby na pierwszym stopniu wtajemniczenia, obietnice zostały jak najbardziej spełnione, nawet z nawiązką, chociaż początkowo byłam nieco zdezorientowana, jak udało mi się osiągnąć cel przy pomocy zaledwie 30% podstawowych narzędzi domowego odnawiacza wymienionych w rozdziale pierwszym. Kolejne przybliżają nam kwestie mycia; usuwania niechcianych powłok, lokatorów i zapachów; wypełniania ubytków; barwienia, malowania i ochrony mebli; na dekoracji i przeróbkach tapicerskich kończąc. W tej wyjątkowo estetycznie wydanej pozycji autorka przekazuje nam mnóstwo informacji, uzupełniając je ponad dwudziestoma przykładami metamorfoz, z których większość przypadła mi do gustu. Moim faworytem jest stolik z blatem malowanym rozlaną farbą w sześciu przenikających się kolorach - małe dzieło sztuki, jakiego próżno szukać w seryjnej ofercie sklepów z wyposażeniem wnętrz.

W moim przypadku praktyka wyprzedziła teorię, ale myślę, że „Meble od nowa. Domowe renowacje” są przeznaczone również, a może przede wszystkim, dla tych, którzy pierwsze naprawy mają wciąż przed sobą. Mimo atakujących zewsząd reklam naprawdę warto nauczyć się konsumpcyjnego umiaru i dawania przedmiotom codziennego użytku drugiego życia. Skorzysta na tym nie tylko estetyka naszych domów i mieszkań, portfel i wewnętrzna duma, ale również planeta. Jej zasoby, jak coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, nie są nieograniczone, a nasze pozornie błahe wybory mają większe znaczenie niż mogłoby się wydawać.

Izabela Fidut
(izabela.fidut@dlalejdis.pl)

Małgorzata Budzich, „Meble od nowa. Domowe renowacje”, Kraków, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat