„Medyceusze. Tajemnica Montefeltra” – recenzja

Recenzja książki „Medyceusze. Tajemnica Montefeltra”.
O tym, że życie potrafi pisać pokręcone scenariusze wiadomo nie od dziś. Jeśli jednak poszukujecie naprawdę pikantnej opowieści, takiej nie do podrobienia, poczytajcie podręczniki historii.

Nie sięgam zbyt często po książki historyczne. Choć nie ukrywam, że kiedyś lubiłam zagłębiać się w zawiłościach czasów minionych, to jednak obecnie takie książki wydają mi się odległe. Chyba głównie dlatego, że obawiam się, iż poznanie wycinka historii to za mało i zamiast czerpać przyjemność z lektury, pozostanę z mętlikiem w głowie i niezliczoną ilością pytań. A jednak, gdy zobaczyłam tę książkę, zaintrygowała mnie.

Medyceusze to jedna z włoskich rodzin, która budowała swoją pozycję od ok. XIII wieku. Jednak najciekawszy rozdział w ich dziejach rozpoczyna się w wieku XV. I to właśnie od tego okresu rozpoczyna się książka Marcello Simonetty „Medyceusze. Tajemnica Montefeltra”.

Zagmatwane losy włoskich rodzin, niuanse rodowej polityki, rozdrobnienie, intrygi i skandale. Niezwykle łatwo jest się w tym pogubić. Jednak dzięki pracy Marcello Simonetty cała ta skomplikowana historia zaczęła układać się w jedną całość. Książka Marcello Simonetty to doskonała lekcja historii. XV wiek to czasy brutalnej polityki i rozwiązań niczym z książki Machiavellego. Tym ciekawsza jest lektura „Medyceuszy”.

„Medyceuszy. Tajemnicę  Montefeltra” czyta się jak najlepszą powieść sensacyjną. To są bohaterowie z krwi i kości, którzy na kartach tej książki ujawniają swoje słabości, ale także zmysł strategiczny. To ogromna zasługa autora, że tę książkę czyta się jak fabularną powieść, a nie podręcznik pełen suchych faktów. Co więcej, dzięki wprowadzanej narracji ciąg przyczynowo-skutkowy jest zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy.

„Medyceusze. Tajemnica  Montefeltra” to bardzo szczegółowa rekonstrukcja wydarzeń, poprzedzona dokładnymi przygotowaniami, analizą dokumentów i innych źródeł historycznych. Dodatkowym atutem, pomagającym w lekturze są załączone materiały – zdjęcia, ilustracje, obrazy.    Pomagają śledzić rozgrywającą się akcję, wyobrazić sobie bohaterów i przedmiot toczących się sporów. Co więcej, autor, który sam jest historykiem-dokumentalistą, odwołuje się do dokumentów odkrytych niedawno, co może być prawdziwym smaczkiem dla miłośników tego okresu w historii.

„Medyceusze. Tajemnica Montefeltra” rozbudziła czytelniczy apetyt. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki Marcello Simonetta.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Marcello Simonetta „Medyceusze. Tajemnica Montefeltra” Wydawnictwo Rebis, Poznań 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat