"Metoda czarnej skrzynki" – recenzja

Recenzja książki "Metoda czarnej skrzynki. Zaskakująca prawda o nauce na błędach".
Nikt nie lubi się mylić. Dlatego tak trudno jest przyznać nam się do błędu. A tymczasem okazuje się, że błędy mają ogromną moc nauczania.

"Metoda czarnej skrzynki. Zaskakująca prawda o nauce na błędach" nie jest książką, która wyróżniałaby się na pierwszy rzut oka. Owszem, intensywna czerowona okładka może zwracać uwagę, ale równie łatwo jest ją pominąć na półce w księgarni. A pominięcie jej może się okazać  dużym błędem.

O błędach mówimy rzadko lub wcale. No, chyba że chcemy je komuś wytkąć, bo czerpiemy satysfakcję z czyichś potknięć. Nasze własne błędy najchętniej zamietlibyśmy pod dywan. Ujawnianie porażek, mówienie głośno o tym, że coś zrobiliśmy źle, że podjęliśmy błędne decyzje, budzi niechęć i powoduje dyskomfort. Pozostawia to bowiem szramę na pielęgnowanym wizerunku.

Tymczasem Matthew Syed w swojej książce udowadnia, jak wiele korzyści może przynieść nam nauka na błędach. Żeby się jednak na nich uczyć, najpierw trzeba się do nich przyznać. Głośno i zdecydowanie. No i przed samym sobą.

Zacznę może od tego, że tę książkę czytało mi się rewelacyjnie. Już dawno nie miałam w rękach pozycji z pogranicza literatury popularnonaukowej i poradnikowej, której lektura wzbudzała mój niekłamany entuzjazm.

Podobało mi się w tej książce właściwie wszystko. Zaczynając od stylu narracji autora, który nie moralizuje i nie wykorzystuje górnolotnych frazesów, a razem z czytelnikiem, krok po kroku, analizuje naukę, jaką możemy wyciągnąć z popełnianych błędów. Poprzez łatwy i zrozumiały język, dzieki któremu łatwo i przyjemnie podążamy za autorem, poznajemy stawiane tezy, przyglądamy się ich argumentacji, śledzimy wyciagane wnioski, na samej treści kończąc. Bowiem nawet jeśli, w teorii, wiedzieliśmy, że warto jest uczyć się na błędach (a już najlepiej na cudzych, żeby własnych popełniać mniej), to jednak z tą praktyką bywało różnie. Teraz jednak, dzięki Matthew Syedowi otrzymaliśmy źródło wiedzy i zbiór przykładów, które pomagają nam zrozumieć m.in. psychologiczne aspekty towarzyszące popełnianiu błędów.

Ogromną wartością były dla mnie liczne przykłady, do których odwoływał się autor w tej książce. I nie były to hipotetyczne sytuacje w stylu "wyobraźmy sobie, że X spotyka Y", tylko prawdziwe wydarzenia, które dziś możemy rozłożyć na czynniki pierwsze, przeanalizować i... czerpać z nich.

"Metoda czarnej skrzynki. Zaskakująca prawda o nauce na błędach" została stabilnie oparta na faktach, konkretnych danych. Matthew Syed rzetelnie przygotował się do jej napisania, o czym może świadczyć chociażby rozbudowana bibliografia.

Choc może zabrzmi to banalnie, to jedna z tych książek, które naprawdę mogą na nas wpłynąć. A nawet jeśli nie zmieni od razu naszych zachowań czy postaw (bo wiadomo, że ich zmiana to raczej proces, aniżeli jednorazowe działanie), to z pewnością podniesie naszą świadomość. Niezwykle inspirująca lektura. Zdecydowanie trzeba po nią sięgnąć.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Matthew Syed "Metoda czarnej skrzynki. Zaskakująca prawda o nauce na błędach" Wydawnictwo Insignis, Kraków 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat