„Mężczyzna z Albanii” wpisuje się w kanon typowego skandynawskiego kryminału. Są to powieści dotyczące historii współczesnej, czasów, w których żyjemy. Codzienność przerwana zostaje nagle wydarzeniem tragicznym, zbrodnią, często brutalną, zaskakującą, okrutną. Języki skandynawskie nie tolerują rozwlekłych opisów, niepotrzebnego owijania w bawełnę. Dlatego też skandynawscy autorzy przedstawiają świat w powieści w sposób zwięzły, fakt po fakcie, konkretnie i na temat. Wydarzenia przeplatają się ze sobą, łączą w jedną, choć często bardzo skomplikowaną całość. Taki właśnie jest świat przedstawiony w „Mężczyźnie z Albanii” – jasny i klarowny. Akcja toczy się wartko, choć natłok ilości bohaterów, wydarzeń i informacji może być miejscami uciążliwy dla niewprawionego czytelnika.
Magnus Montelius jest z zawodu doradcą ds. energetyki i ochrony środowiska, a „Mężczyzna z Albanii” to jego pierwsza powieść – wcześniej pisał opowiadania kryminalne. Magnus, choć pisze często dość zawiłym językiem, potrafi dobrze przedstawić realia Europy Wschodniej i byłych krajów Związku Radzieckiego, ponieważ sam tam kiedyś mieszkał i pracował. Dzięki tym doświadczeniom jego proza jest wiarygodna i niezwykle realistyczna.
Śledztwo dziennikarskie Tobiasa Meijtensa jest osią, na której opiera się fabuła powieści. Meijtens, z początku niepozorny dziennikarz, który został jedynie pomocnikiem gwiazdki telewizyjnej Natalie Petrini podczas tropienia sprawy śmierci mężczyzny z Albanii, wraz z każdym rozdziałem bardziej dojrzewa, jest bogatszy w nowe doświadczenia i wiedzę. Meijtens uczy się od Natalie przeprowadzania inteligentnych rozmów z ważnymi osobistościami tak, by wyciągnąć od nich jak najwięcej informacji jak najmniejszym kosztem. Dziennikarz tygodniami zbiera mniej lub bardziej istotne dla sprawy informacje, porusza wiele wątków, poznaje wiele osób, niesamowicie zapętla proste początkowo do rozwiązania śledztwo. Czytelnik, którego pierwszym kryminałem skandynawskim jest właśnie „Mężczyzna z Albanii” może, jak ja, czuć się trochę zagubiony w ilości wątków i faktów. Przy tego typu prozie jest to reakcja jak najbardziej naturalna i nie należy się nią zniechęcać, ponieważ dotrwanie razem z Meijtensem do ostatecznego rozwiązania śledztwa gwarantuje zaskoczenie, satysfakcję i olśnienie powodowane nagłym ułożeniem się w całość wszystkich zebranych wcześniej informacji.
Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)
Magnus Montelius, Mężczyzna z Albanii, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2014
Komentarze