„Mgła” – recenzja

Recenzja książki „Mgła”.
„Mgła” autorstwa Marcina Ciszewskiego to kolejna część serii o Jakubie Tyszkiewiczu, szefie Biura Zwalczania Terroryzmu CBŚ, który musi zmierzyć się z groźbą zamachów terrorystycznych i katastrofą polityczną na tle zmian w polskim rządzie.

Powieść „Mgła” jest pełna napięcia i złożonych intryg, co wpływa na dynamikę akcji i nie pozostawia miejsca na nudę. Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wrzucony w wir dramatycznych wydarzeń — zamach, katastrofa lotnicza, a w tle polityczne napięcia i zagrożenia wynikające z  niedalekiej wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Jakub Tyszkiewicz, niebędący ulubieńcem nowego ministra, stoi przed podwójnym wyzwaniem zarówno zawodowym, jak i osobistym. Autor zręcznie przeplata jego trudności w pracy z osobistymi rozterkami, co nadaje postaci głębi i sprawia, że bohater staje się bardziej ludzki i wiarygodny.

Dla czytelników, którzy nie zapoznali się z wcześniejszymi częściami cyklu, zawiłość fabuły oraz skomplikowane relacje między bohaterami mogą być trudne do pełnego zrozumienia. Znajomość poprzednich tomów pozwala lepiej docenić rozwój postaci i ich wzajemne powiązania. Bez tego kontekstu fabuła momentami może wydawać się mniej przejrzysta, a liczne wątki i postacie mogą wprowadzać pewne zamieszanie.

Mimo tych zawiłości „Mgła” to rasowy thriller polityczny, w którym tło polityczne, choć istotne, nie dominuje nad akcją. Spiski, zdrady i wyścig z czasem tworzą atmosferę pełną napięcia, a zakończenie, jak przystało na tę serię, pozostawia czytelnika w napięciu z nadzieją na więcej.

Jednak nie wszystko w tej książce zagrało idealnie. Przedstawione w powieści teorie spiskowe są nieco oderwane od rzeczywistości, a fabuła miejscami staje się zbyt skomplikowana. Brak silnych emocji i pewne „sucho” podane informacje mogą zniechęcić czytelników, którzy oczekują bardziej emocjonalnego zaangażowania w losy bohaterów.

„Mgła” to solidna kontynuacja serii, która zadowoli fanów Ciszewskiego i miłośników sensacji. Akcja jest szybka, bohaterowie barwni, a intryga wciągająca, choć wymaga od czytelnika skupienia i uwagi, by nie zgubić się w jej zawiłościach. Zdecydowanie polecam tę książkę fanom literatury sensacyjnej, choć radziłabym zacząć od wcześniejszych części cyklu, by w pełni cieszyć się złożonością tej opowieści.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

Marcin Ciszewski, „Mgła”, Skarpa Warszawska, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat