„Między nami pingwinami” - recenzja

Recenzja książki „Między nami pingwinami”.
Latać nie latają, ale ciekawsze rzeczy do roboty mają, czyli „trochę” wiedzy o pingwinach.

Od lat fascynują mnie zwierzęta dziwne, często niepopularne albo uważane za brzydkie, ale… równie często podobające się powszechnie, uważane za słodkie… z tym, że mnie interesują bardziej te mniej znane fakty o nich.

Pingwiny rozbudzają wyobraźnię, lecz choć są postrzegane jako maskotki, to ptaki zaprawione w sztuce przetrwania. Świetnie radzą sobie w ekstremalnych warunkach, czym zainspirowały N. Stryckera do badania ich i napisania książki. Piszą o nim, że całkiem dobrze posługuje się językiem pisarskim, a na dodatek rozumie język tytułowych nielotów, co z kolei zaowocowało w wydanie pełne faktów, opisów i ciekawostek.

Od pierwszego akapitu zostaliśmy wrzuceni w wir historii, stopniowo poznając bohaterów. Nie było żadnych zbędnych słów czy opisów, ewentualnie podstawowa charakterystyka pośrednia. Następnie autor wyjaśnił po co m.in. narratorowi, uczestnikowi, podróż na ląd zamieszkany przez tytułowe ptaki. Sprawiło to, że książkę czyta się jak powieść, a nie jak książkę naukową, czyli szybko i przyjemnie. Nawet nie zauważyłam, kiedy wiedziałam o życiu pingwinów i ich środowisku podstawowe rzeczy. Głównym źródłem tej wiedzy były liczne dialogi bohaterów budujących wrażenie przyjacielskiej opowieści, której z ochotą i często ze śmiechem się słucha.

Wydaje mi się, że trudniej byłoby o znalezienie lepszej formy na „sprzedanie sekretów i ciekawostek z życia pingwinów” dla specyficznego, bardzo lekkiego stylu autora. To ogromny plus, bo mimo że książka okazała się czymś zupełnie innym, niż się spodziewałam, zrobiła to w świetnym stylu.

Można powiedzieć, że Snyder napisał książkę w stylu Centkiewiczów XXI wieku (choć na nieco niższym poziomie). Otrzymałam pełen pasji opis zimowej krainy i życia w niej, co nie byłoby możliwe bez zbadania i zwiedzenia jak na badacza przystało, wnikliwie i z planem. Podobało mi się zwrócenie uwagi na to, co szczególnie ciekawe dla laika z tej tematyki; osoby, która trafiła na tytuł przypadkiem. Jednocześnie wszystko zostało podane bez banałów i „oczywistych oczywistości”.

Na plus zasługuje wydanie. Porządne językowo, a i wizualnie bardzo mi się podoba. Prosta i estetyczna okładka pasuje do treści. Jest merytorycznie, jest przyjemnie.

„Między nami pingwinami” to książka bardzo ciekawa, dość niecodzienna. Zaskakuje zarówno gdy chodzi o treść dotyczącą pingwinów, jak i formę. Wydaje mi się, że trafi do niemal wszystkich grup wiekowych. To świetna propozycja dla miłośników zwierząt i dobry pomysł na bezpieczny prezent.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Noah Strycker, „Między nami pingwinami”, MUZA SA, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat