Podczas lektury najczęściej towarzyszyło mi poczucie lekkości i zaciekawienia – totalnie nie mogłam się oderwać od kolejnych rozdziałów. Ciągle chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się losy Eden i Phillipa, czy odważą się otworzyć na nowe uczucia. Uwielbiam wątek grumpy x sunshine – jedna postać z pary jest bardzo promienna i radosna a druga gburowata. Dzięki temu przez większą część książki można odczuwać narastające napięcie związane z rozwijającą się relacją bohaterów.
Dużą rolę odgrywa również zachwyt nad wakacyjną scenerią. Tropikalna wyspa, piękne plaże i beztroska atmosfera sprawiały, że sama chciałam się tam znaleźć. Autorka potrafi stworzyć klimat, dzięki któremu czytelnik ma wrażenie, jakby sam spędzał urlop razem z bohaterami. To właśnie ta lekkość i letni nastrój sprawiają, że książka idealnie nadaje się na wakacyjną lekturę.
„Miesiąc miodowy dla singli” to powieść, która nie skupia się wyłącznie na pozytywnych emocjach. Wraz z rozwojem wydarzeń coraz częściej pojawiają się niepewność, tęsknota oraz lęk przed ponownym zaufaniem drugiej osobie. Bohaterowie muszą zmierzyć się z rozczarowaniem, które pozostawiła po sobie przeszłość i zdecydować, czy są gotowi otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Dzięki temu odczuwamy ich wahania oraz nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Emocje te nie są przesadnie wyolbrzymione, przez co wydają się bardzo naturalne.
Na uwagę zasługuje także świetnie przedstawiony motyw odnajdywania siebie po trudnych doświadczeniach. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy i uczą się na własnych doświadczeniach. To sprawia, że łatwo zrozumieć ich decyzje. Bardzo interesujące jest obserwowanie, jak zmienia się ich podejście do miłości, samotności i własnych marzeń.
Język powieści jest lekki i pozwala skupić się na przeżywaniu historii. Autorka umiejętnie buduje atmosferę, a dialogi są naturalne i pełne humoru (uwielbiam taki humor w książkach!!). Klimat tej powieści pozostaje w pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury.
„Miesiąc miodowy dla singli” to książka idealna dla czytelników, którzy w literaturze obyczajowej cenią nie tylko romantyczną historię, ale również emocje związane z drugą szansą i odkrywaniem siebie na nowo. To historia pełna humoru, nadziei, wzruszeń i ciepła, która pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przenieść do słonecznego, tropikalnego świata. Ten tytuł będzie idealny na letni wieczór, ponieważ czyta się go bardzo szybko, a po zakończeniu najbardziej pozostaje towarzyszące lekturze przekonanie, że czasem to, co wydaje się końcem, może okazać się początkiem czegoś znacznie piękniejszego.
Maja Michno
Olivia Hayle, „Miesiąc miodowy dla singli”, Wydawnictwo Ale!, Warszawa, 2026.
Komentarze