„Milion nowych chwil” – recenzja

Recenzja książki „Milion nowych chwil”.
„Jeżeli nie wiesz, co zrobić dla siebie, zrób coś dla innych.”

Jak zacząć wszystko od nowa, kiedy życie rozpada się na kawałki? Piękna powieść o niezwykłej sile, determinacji i nadziei na lepsze jutro. Przecież jest wiele rodzajów szczęśliwych zakończeń.

Życie Margaret Jacobsen usłane jest różami. Młoda i zdolna kobieta właśnie ukończyła prestiżową Szkołę Biznesu, niedługo rozpocznie wymarzoną pracę, w dodatku jest pewna, że jej ukochany tego wieczoru poprosi ją o rękę. Chip wkrótce ma odebrać licencję pilota, dlatego na walentynkowy wieczór planuje coś wyjątkowego. Zabiera Maggie na wycieczkę dwuosobową cessną, podczas której ma zamiar oświadczyć się swojej dziewczynie. Margaret, mimo panicznego lęku przed lataniem, przewiduje zamiary Chipa i wsiada do kabiny. Wszystko przebiega zgodnie z planem do czasu lądowania. Świeżo zaręczona para ulega wypadkowi, który na zawsze odmieni ich losy. Tragiczne zdarzenie sprawia, że najszczęśliwszy dzień w życiu Maggie zamienia się w koszmar.

Ile bólu jest w stanie znieść człowiek? Ile czasu potrzeba, by pogodzić się z losem? Czy można wrócić do dawnego życia i planów, kiedy nic już nie jest takie samo jak dawniej? Katherine Center, w swojej najnowszej powieści, szuka odpowiedzi na powyższe pytania i przedstawia różne warianty odpowiedzi. „Milion nowych chwil” to poruszająca, zapadająca w pamięć historia o bolesnym cierpieniu oraz nadziei, która leczy. Życie Maggie po wypadku w niczym nie przypomina tego, jakim było wcześniej. Dziewczyna traci wszystko w jednej chwili: pracę, której nawet nie rozpoczęła; ukochanego, z którym planowała ślub i dzieci; zdrowie i sprawność, tak cenną a niedocenianą. Musi nauczyć się żyć na nowo, w obliczu nowej rzeczywistości. Podnieść się i stanąć na nogi, dosłownie i w przenośni. Czy Margaret pogodzi się z losem i odnajdzie w życiu szczęście?

Autorka od pierwszych stron porwała mnie łatwym i przejrzystym językiem. Liczne dialogi i narracja pierwszoosobowa nadają akcji tempo, które sprawia, że książkę czyta się szybko. „Milion nowych chwil” Katherine Center to niebanalna opowieść, pełna mocnych wrażeń. W wiarygodny sposób pokazuje, jak zmienia się życie po wypadku, ile czasu zajmuje nauka prostych codziennych czynności, jak dużo wysiłku trzeba włożyć w powrót do zdrowia. Autorka wnika w psychikę osoby poszkodowanej i oddaje jej uczucia. Ból, rozpacz, wyparcie, żal, przygnębienie, tęsknota, akceptacja, radość. Główna bohaterka przechodzi przez wszystkie stadia osoby w żałobie, bo czuje się jakby ktoś umarł – umarła dawna Maggie i jej życie sprzed wypadku. Warto również przyjrzeć się reakcji bliskich na tę tragiczną sytuację. Chip odczuwa wyrzuty sumienia, popada w alkoholizm i odsuwa się od ukochanej. Rodzice starają się ukoić ból, znaleźć powód, by zmotywować córkę do walki. Pisarka pokazuje bezradność bliskich i współczucie oraz zainteresowanie ze strony znajomych, bliskich i dalszych.

Polecam powieść wszystkim szukającym w życiu spełnienia, zagubionym i zrozpaczonym, a także tym, dla których los do tej pory był łaskawy.

Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)

Katherine Center , „Milion nowych chwil”, MUZA SA, Warszawa, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat