Pojawienie się „50 twarzy Greya” dało początek nowemu nurtowi w literaturze popularnej, który aktualnie przeżywa prawdziwy rozkwit. Twórczość Olivii Cunning idealnie wpisuje się w gatunek powieści erotycznej. „Ostra gra” to druga, po „Za sceną”, książka opowiadająca o losach rockowego zespołu Sinners. Obie części cieszą się wielkim zainteresowaniem wśród czytelniczek, „Ostra gra” w niedługim czasie od ukazania się na rynku trafiła na listy bestsellerów New York Timesa oraz USA Today. Co takiego jest w serii Olivii Cunning, że poszczególne części rozchodzą się jak świeże bułeczki? Miłość, pasja, pożądanie i szalone rockandrollowe życie, czyli wszystko to, co niedostępne dla większości „zwykłych” zjadaczek chleba.
Ona – Jessica Chase – ambitna, piękna, dążąca do niezależności. Gdzie się nie pojawi, rozpala zmysły i przyciąga pełne zachwytu spojrzenia mężczyzn, wzbudzając jednocześnie zawiść wśród przedstawicielek płci pięknej. Marzy jej się kariera prawnika i decyduje się na podjęcie studiów, aby udowodnić, że w jej przypadku uroda idzie w parze z intelektem. Decyzja o samodzielnym kierowaniu własnym losem spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony apodyktycznego narzeczonego – muzyka stojącego u progu wielkiej kariery.
On – Sedric Lionheart – charyzmatyczny frontman rockowego zespołu Sinners, wyglądający niczym grecki bóg, stanowi ucieleśnienie kobiecych fantazji. Sed to prawdziwe sceniczne zwierzę, podręcznikowy przykład samca alfa. Jednak pod tą powłoką skrywa wrażliwą duszę oraz chęć chronienia najbliższych, najczęściej przejawiającą się w narzucaniu im swej woli. Jego upór znacząco przyczynił się do zakończenia krótkiego lecz bardzo namiętnego związku z Jess. Po dwóch latach byli narzeczeni spotykają się w dość niecodziennych okolicznościach…
Olivia Cunning daje nam iskrzącą od emocji historię miłości, którą w końcu dostrzegają bohaterowie. Mimo że drogi życiowe Seda i Jess rozeszły się gwałtownie, żadne z nich nie potrafiło zapomnieć o tym drugim. Ich ponowne spotkanie rozdmuchuje tlący się wewnątrz obojga żar, wywołując prawdziwą pożogę. „Ostra gra” wręcz ocieka namiętnością.
Na szczęście, treść książki, chociaż mocno zdominowana opisami scen erotycznych, zawiera również całkiem interesującą fabułę. Autorka dała nam możliwość przyjrzenia się również pozostałym członkom Grzeszników, których zachowanie w pełni potwierdza adekwatność nazwy zespołu. Olivia Cunning prezentuje nam rockandrollowe życie gwiazd muzyki, przepełnione imprezami, seksem i dobrą zabawą, ale również nie wolne od zmartwień dnia codziennego, nieustannych wzlotów i upadków. Same opisy seksualnych ekscesów dwójki głównych bohaterów byłyby nużące, gdyby nie przerywały ich fragmenty dotyczące życia zespołu. Dzięki barwnie nakreślonym postaciom – również tym pobocznym - i dialogom można się uśmiać i utwierdzić w przekonaniu, że rockmani to fajne chłopaki. Śmiem twierdzić, że kreacje poszczególnych członków kapeli w znacznej mierze przyczyniły się do sukcesu powieści Cunning.
„Ostra gra” jest pieprzna, pobudzająca zmysły, pełna erotyzmu, ale też nie pozbawiona humoru i przekonania, że w bezdusznym świecie show biznesu jest jednak miejsce na prawdziwe szczere przyjaźnie i miłości. Wielbicielki książek „spod znaku 50 twarzy Greya” nie będą zawiedzione, ja natomiast chętnie zapoznałabym się z losami pozostałych Sinnersów, chociażby dla samego poczytania ich przezabawnych rozmów.
Agnieszka Piktel
(agnieszka.piktel@dlalejdis.pl)
Olivia Cunnnig, „Ostra gra”, Amber, Warszawa 2013
Komentarze