Miłość po hiszpańsku

Recenzja książki „Zapach gorzkich pomarańczy”.
„Zapach gorzkich pomarańczy” to napisana z rozmachem i pobudzająca wyobraźnię opowieść o trudnych wyborach, niebanalnej miłości...

sekretach przeszłości i nowych początkach, które zawsze determinują codzienność życia.

Kate Lord Brown napisała powieść wielowątkową, która zdecydowanie podnosi poziom w zakresie literatury kobiecej. Autorka bowiem stworzyła cudowną kompozycję literacką opartą na ciekawych postaciach i tle egzystencjalnym. „Zapach gorzkich pomarańczy” jest jawnym dowodem różnic, które dzielą literaturę kobiecą runku zachodniego od propozycji polskich wydawców i autorów, którzy postępują stosunkowo przewidywanie, niemal schematycznie, a już na pewno nie w sposób na tyle wartościowy, by móc powiedzieć, że książka wnosi coś w życie czytelnika, czy skłania do refleksji. Na szczęście sięgając po „Zapach gorzkich pomarańczy” nie doświadczymy powyższego, bo autorka zaserwowała czytelniczkom powieść, która posiada rozbudowane tło behawioralne i społeczne, mimo że oczywiście sama miłość odgrywa tu istotną rolę. Wątek miłosny został tu podjęty w sposób niebanalny, dzięki czemu nie można tej pozycji porównać do taniego romansu. Uczucia rozgrywają się tu na tle historycznym i współczesnym, a wielkie nadzieje, ideały i zderzenie z rzeczywistością dają swój wyraz.

Akcja książki prezentowana jest w dwóch wątkach: współczesnym i sprzed kilkudziesięciu lat, które przenikają się wzajemnie w miarę lektury. W części współczesnej Emma- znana perfurmier i kobieta brzemienna, po śmierci ukochanej matki i zdradzie swojego partnera postanawia zacząć życie od nowa, wyjeżdżając do Walencji. Z kolei w części poświęconej retrospekcjom przeniesiemy się do Hiszpanii pochłoniętej wojną domową. Autorka zbudowała tu bardzo wiarygodny i rzetelny obraz ówczesnej rzeczywistości społecznej, oddając zmagania zwykłych ludzi z okrutną codziennością.

Powieść Brown jest historią, która nie ogranicza się jedynie do wątku miłości, próby odnalezienia swojego miejsca w życiu i poczucia szczęścia, ale staje się przede wszystkim wyrazem poszukiwania siebie i własnej tożsamości, a także znaczenia historii w codziennym życiu i pojmowania świata.

Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)

Kate Lord Brown, „Zapach gorzkich pomarańczy”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat