Miłość po toskańsku

Recenzja książki "Kolory tamtego lata".
Tematyka miłości została już skonsumowana przez literaturę od każdej możliwej strony. Perełką jest najnowsza powieść Richarda Evansa „Kolory tamtego lata”.

Urokliwy klimat lata w Toskanii. Tłoczne uliczki, turyści. Smak porannej espresso. Na podwórku mężczyzna grający z chłopcem „w nogę”, a na strychu portret uwieńczony pocałunkiem.

On samotny, ona zamężna, poznają się i... Brzmi jak zapowiedź zwyczajnego romansu znudzonej małżonkiem żony. A tymczasem, nie ma w tym nawet ziarna prawdy. Za piękną Elianą niejeden mężczyzna odwracał się na ulicy. Mogła wybierać dowoli, a jednak wciąż była wierna swojemu despotycznemu i zdradzającemu ją na prawo i lewo mężowi. Nieszczęśliwa kobieta pewnie dawno rzuciłaby poślubionego sobie Italiano i wróciła do rodzinnych Stanów, ale łączyło ich dziecko. Chory na astmę Alessio był dla niej całym światem i to jemu poświęcała całą swoją uwagę. Aż do momentu, gdy próg ich domu przekroczył Ross. Ciepły, lubiący dzieci, nowy współlokator najpierw zawładnął sercem chłopca, którego wiecznie podróżujący ojciec bezustannie ignorował, potem zwrócił uwagę jego matki.

Pełna bólu i smutku opowieść o dziecięcej samotności. Braku ojca, braku akceptacji przez rówieśników, rodzącej się przyjaźni i miłości oraz konieczności wyboru pomiędzy przywiązaniem do tradycji i szczęściem.

Zazwyczaj literatura w męskim wykonaniu jest dość surowa – krótko, rzeczowo i na temat. Zero owijania w bawełnę. Richard Evans preferuje jednak stylistykę bliższą kobiecej naturze i tym sposobem wkrada się w łaski swoich czytelniczek. Polecam.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Richard Paul Evans, „Kolory tamtego lata”, Znak literanova, Kraków 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat